04:36 25 Luty 2020
Świat
Krótki link
Rozejm w Syrii (33)
18166
Subskrybuj nas na

Były dowódca sił NATO w Europie James Stavridis w artykule na łamach „Foreign Policy" proponuje kilka wariantów podziału Syrii, czerpiąc z doświadczenia Jugosławii, Bośni i Iraku.

Być może teraz rozejm w Syrii obowiązuje, ale wojna w regionie potrwa jeszcze bardzo długo — uważa  były dowódca sił NATO w Europie James Stavridis. Jego zdaniem, główny problem polega na tym, że najważniejsi gracze sami nie mogą się porozumieć w sprawie wyjścia z tego kryzysu: Stany Zjednoczone i Rosja kłócą się o los Asada, Arabia Saudyjska i Iran pogrążyły się w konfliktach geopolitycznych i regionalnych, a między Rosją i Turcją pojawiły się rozbieżności natury strategicznej i taktycznej.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow rozmawia przez telefon
© AP Photo / Siergiej Chuzawkow
Stavridis uważa, że nie ma już jednolitego państwa syryjskiego — naród jest podzielony, trwa wojna domowa. Duże regiony są kontrolowane przez liderów, którzy nie składali przed nikim przysięgi. Przedstawiciele opozycji nienawidzą rządu Asada i są gotowi do podziału suwerennego państwa na części. Dlatego były dowódca sił NATO w Europie proponuje: najwyższy czas pomyśleć o podziale Syrii.

Według niego, jest to ryzykowne posunięcie, obarczone wieloma komplikacjami. Jednak, jeśli strony chcą zakończyć wojnę i nawiązać dialog, trzeba, by ten wariant pojawił się podczas rozmów pokojowych w Genewie.

Generał tak sobie wyobraża przyszłą podzieloną Syrię: wokół Damaszku pojawi się region alawitów rządzony przez Asada lub jego następcę; wydzielona zostanie również cześć centralna, która po likwidacji przeróżnej maści ugrupowań terrorystycznych będzie rządzona przez umiarkowane sunnickie władze; na wschodzie kraju być może pojawi się kurdyjska enklawa.

Państwo można podzielić na wiele sposobów: od całkowitego podziału (np. Jugosławia) po federację (Bośnia po układzie w Dayton lub w Iraku).

Ale — zdaniem generała — zanim decyzja zostanie podjęta, trzeba rozważyć wszystkie konsekwencje. Każdy podział kraju daje zły przykład mniejszościom etniczny lub religijnym na całym świecie.

Zawsze po takich decyzjach ktoś jest niezadowolony, co tworzy podłoże dla nowych konfliktów w przyszłości. Ankara w rozwiązaniu problemu syryjskiego będzie niezadowolona ze stworzenia kurdyjskiej enklawy, co wzmocni napięcia wewnątrz samej Turcji. Z Syrią sąsiaduje Irak, o podziale którego mówi się od dziesięcioleci. Irak różni się od Syrii tylko tym, że posiada bogate złoża naftowe, które łagodzą żądania mniejszości, i zachował federalny system rządów, słaby, ale nadal sprawny. — Syria nie ma ani jednego, ani drugiego — pisze Stavridis.

Ludność Syrii (połowa została zmuszona do zmiany miejsca zamieszkania) nie ma w zasadzie nic do stracenia w przypadku podziału kraju. Jednak niezwłoczny podział odda znaczną część terytorium w ręce sunnickich ekstremistom. Dlatego najlepszy wariant — według Stavridisa — przewiduje przeprowadzenia kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu w połączeniu z wprowadzeniem systemu federalnego z rozwiniętą lokalną autonomią. Zdaniem generała, jeśli przedstawić te propozycje w pakiecie, to będzie można osiągnąć pokojowe rozwiązanie, jak miało to miejsce w Bośni 20 lat temu.

Tematy:
Rozejm w Syrii (33)

Zobacz również:

NATO: rozejm w Syrii - najlepsza podstawa dla politycznego uregulowania
W Syrii zaczął obowiązywać rozejm
Erdogan poparł rozejm w Syrii, lecz z zastrzeżeniami
Tagi:
rozejm, rozejm w Syrii, NATO, James Stavridis, Irak, Bośnia, Jugosławia, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz