Widgets Magazine
09:14 18 Wrzesień 2019
Wielki Zderzacz Hadronów

Polscy fizycy oświadczyli o przygotowywanym „blockbasterze” na Wielkim Zderzaczu Hadronów

© flickr.com/ Image Editor
Świat
Krótki link
4234
Subskrybuj nas na

Fizycy z Polski przeanalizowali charakter rzadkich wariantów rozpadu tzw. B-mezonów w Wielkim Zderzaczu Hadronów i odkryli coś, co może wskazywać na istnienie cząsteczek, nie wpisujących się w Standardowy Model fizyki, informuje rzecznik Polskiej Akademii Nauk.

„Jeśli mówić o tym odkryciu w terminach przemysłu filmowego, to możemy powiedzieć, że w przeszłości mieliśmy tylko kilka kadrów z oczekiwanego blockbastera. A teraz, mówiąc obrazowo, Wielki Zderzacz Hadronów podarował nam pierwszy prawdziwy thriller” – powiedział Mariusz Witek z Instytutu Fizyki Jądrowej przy Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. 

Witek i jego zespół znaleźli potencjalne ślady „nowej fizyki” pod postacią nowych cząsteczek, których istnienia nie przewiduje Model Standardowy, kiedy badali dane zebrane przy pomocy detektora LHCb, ustanowionego na Wielkim Zderzaczu Hadronów w Szwajcarii. 

Detektor LHCb został stworzony przez CERN specjalnie w celu poszukiwania nie wpisujących się w Standardowy Model fizyki cząsteczek, zbyt ciężkich, aby szukać ich bezpośrednio. Pracujący na nim fizycy badają zachowanie tzw. B-mezonów – niezwykłych cząsteczek, składająch się z b-kwarka i jakiejś innej cząsteczki elementarnej. 

Na razie ani jedno z odkrytych zjwisk – anomalii w rozpadach neutralnych osobliwych B-mezonów i ich „zarażonych” braci, a także niejednakowa częstotliwośc rozpadu zrodzonych z nich taonów i mionów, —nie otrzymało statusu odkrycia naukowego z powodu niedostatecznej ilości zgromadzonych danych. 

Mariusz Witek i jego koledzy znaleźli jeszcze jedną osobliwość obserwując, pod jakim kątem rozpadają się „odłamki” B-mezonów przy rozpadzie na dwa miony, ciężkich „kuzynów” elektronu. Naukowcy odkryli te anomalie dzięki metodyce opracowanej przez jednego z autorów artykułu, która pozwalała im określić kąty rozlotu dla każdego produktu rozpadu oddzielnie, a nie dla wszystkich razem, co jest skrajnie trudno wykonać przy dużej ilości wydarzeń. 

Niebieski laser
© Fotolia / Vladimirnenezic
Jak uważają sami naukowcy, wykryte przez nich anomalie można wyjaśnić istnieniem nowej cząsteczki elementarnej, analogu Z-bozonu, odpowiadającego za przeniesienie słabego współdziałania. Ten sam bozon, według nich, może wyjaśnić naruszenia w częstotliwości rozpadu taonów i mionów. Mariusz Witek i jego zespół ma nadzieję, że powtórny start zaktualizowanego Wielkiego Zderzacza Hadronów pomoże zrozumieć, czy rzeczywiście istnieje owa cząsteczka i czy narusza ona zasady Standardowego Modelu fizyki. 

Zobacz również:

Wideo: Norweski fizyk strzelił sobie w brzuch dla dobra nauki
Niemcy: rosyjski fizyk podejrzewany o szpiegostwo
Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny otrzymali ci, którzy przynieśli najwięcej korzyści
Tagi:
fizyka, nauka, Mariusz Witek, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz