00:30 18 Grudzień 2017
Warszawa0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Uchodźcy za ogrodzeniem na granicy Węgier i Serbii

    „Sytuacja jest tragiczna”

    © REUTERS/ Laszlo Balogh
    Świat
    Krótki link
    3523

    Europejski komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos określił sytuację w Idomeni jako tragiczną i wezwał UE do wdrożenia planu podziału uchodźców w krajach członkowskich UE.

    Wspólnie przyjęliśmy mechanizm przesiedleń, który powinien natychmiast zacząć działać. Dlatego wzywam wszystkich członków UE do zapewnienia dodatkowego wsparcia i rozpoczęcia realizacji planu”, powiedział Awramopulos podczas wizyty w obozie dla uchodźców w Idomeni na pograniczu Grecji i Macedonii, gdzie już od kilka tygodni znajduje się ponad 14 tysięcy imigrantów.

    Liczba uchodźców przesiedlonych z Włoch i Grecji do pożądanych przez nich krajów UE liczona jest w setkach. I jest to kropla w morzu w porównaniu z zaplanowanymi 160 tysiącami.

    W ubiegłym tygodniu Macedonia w ślad za innymi krajami bałkańskimi UE zamknęła swoje granice dla nielegalnych imigrantów. Teraz w strefie przygranicznej znajdują się tłumy ludzi, a sam obóz dla uchodźców zamienił się w brudną breję po kilkudniowym deszczu.

    „Sytuacja jest tragiczna”, powiedział Awramopulos. Zauważył on, że jedną trzecią uchodźców stanowią dzieci.

    Choć Europa nadal zamierza zawrócić tysiące imigrantów do Turcji i hermetycznie zamknąć „bałkański szlak”, społeczność ekspertów wskazuje na to, że ludzie, którzy rozpaczliwie chcą dostać się do Europy, znajdą sposób, aby to zrobić, w tym przy użyciu nielegalnych przewoźników.

    Europejscy politycy wskazują na Albanię, Węgry, Bułgarię i Rumunię jako na główne „alternatywne” trasy dla uchodźców.

    Agencja UE ds. bezpieczeństwa zewnętrznych granic (FRONTEX) również zaznacza, że imigranci mogą próbować przebić się przez zachodnią Grecję, Albanię, a może i Czarnogórę.

    Władze tego małego bałkańskiego kraju z populacją około 600 tysięcy osób (czyli mniejszą niż liczba imigrantów, którzy w ciągu ostatniego roku przybyli do Europy z Bliskiego Wschodu) mówią, że mają plan tymczasowego rozmieszczenia uchodźców, ale na razie nic nie wskazuje na to że będą oni przemieszczać się właśnie przez ich państwo. Co prawda przy tym czarnogórski premier Milo Đukanović pod koniec lutego jasno dał do zrozumienia, że jeśli europejskie kraje zamkną granice, Czarnogóra nie będzie miała innego wyjścia, jak tylko zrobić to samo.

    Eksperci ostrzegają, że jeśli ktoś okaże się wygranym w wyniku porozumień UE z Turcją i zamknięcia szlaku bałkańskiego, to będą to osoby zaangażowane w nielegalny przerzut imigrantów.

    „To będzie wielkie zwycięstwo dla nich, efekt jest już widoczny”, — powiedziała kilka dni temu AP Tuesday Reitano z Global Initiative Against Transnational Organized Crime.

    Według niej, lokalna mafia w Albanii już przewozi grupy po 50 imigrantów. Co więcej ożywają także trasy na Węgrzech, które niby już dawno temu odgrodziły się od sąsiadów drutem kolczastym.

    Zobacz również:

    Mali uchodźcy położyli się na torach na znak protestu
    Uchodźcy na fińsko-rosyjskiej granicy mogą ucierpieć na skutek zimna
    Gdzie mają mieszkać uchodźcy? Na morzu!
    Tagi:
    uchodźcy, FRONTEX, Unia Europejska, Dimitris Awramopulos, Węgry, Czarnogóra, Albania, Macedonia, Grecja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz