03:43 21 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
16302
Subskrybuj nas na

W UE pojawiły się wszystkie przesłanki do zorganizowania w Europie kolejnych zamachów. Rozłam polityczny w UE i kryzys migracyjny stwarzają dla radykałów „wspaniałe możliwości" zastraszania - pisze czasopismo Time.

Wybuchy w Brukseli udowodniły, że UE stała się głównym celem terroryzmu islamistycznego, do tego jest kilka przyczyn — pisze czasopismo Time.

 Przede wszystkim do ataków został już przygotowany grunt. Wszystko zaczęło się wiosną 2014 roku, gdy obywatel Francji związany z Państwem Islamskim (zakazanym w Rosji) otworzył ogień w Muzeum Żydowskim w Belgii. Później doszło do ataku na redakcję francuskiego tygodnika Charlie Hebdo i paryskie zamachy jesienią w ubiegłym roku. W wyniku zginęło ponad 185 osób. Łącznie PI zorganizowało (lub popchnęło innych do tego) około 75 zamachów w 20 państwach, nie licząc Iraku i Syrii.

Im aktywniej PI jest wypierane z Bliskiego Wschodu, tym wyraźniejsze jest zagrożenie ze strony ugrupowania dla całego świata — pisze periodyk.

Po drugie Europa stała się swojego rodzaju bazą do werbowania do PI. Terroryści nieprzypadkowo wybierają miasta do ataków. W latach 2012-2015 ponad 400 osób wyjechało z Belgii do Syrii i Iraku, aby dołączyć do PI. W tym okresie Francję opuściło 1200 osób. Tym sposobem Paryż i Bruksela stały się europejskimi stolicami, z których wyrusza na Bliski Wschód najwięcej zagranicznych bojowników — czytamy w artykule.

Trzecią przyczyną jest nieustający kryzys migracyjny, który PI także wykorzystuje jako narzędzie do werbowania. W 2015 roku do Europy przybyło ponad milion uchodźców, a od początku tego roku — już 135 tysięcy. Kryzys migracyjny daje radykałom „wspaniałą możliwość" wywołania rozłamu między muzułmańskim Wschodem i Zachodem. Wielu europejskich przywódców działa na rękę islamistom twierdząc, że przyjmą tylko chrześcijańskich uchodźców — pisze Time.

Po czwarte, PI korzysta z nasilającego się rozłamu w Europie. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która faktycznie jest głównym liderem w UE, z wielkim trudem osiągnęła porozumienie w sprawie uchodźców z Turcją, obiecując jej zniesienie wiz. Jednak po zamachach w Brukseli Europejczycy jeszcze bardziej niechętnie zaakceptują fakt, że tureccy obywatele będą swobodnie przemieszczać się po Europie. Przywódcy szeregu państw już zaczęli mówić o przywróceniu wewnętrznych granic w UE. Może to jednak położyć kres strefie Schengen, a jednocześnie stworzyć zagrożenie dla europejskiego projektu w ogóle — czytamy  w artykule. 

Wreszcie Europę osłabia zbliżające się referendum w Wielkiej Brytanii. Jeśli taki ważny dla UE kraj wyjdzie z jej składu, samo istnienie Europy znajdzie się pod znakiem zapytania. Poza tym 53% Francuzów oraz ponad 45% Niemców, Hiszpanów i Szwedów chce przeprowadzić własne referenda. Można tylko sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli przed głosowaniem w Wielkiej Brytanii dojdzie do zamachu. Przywódcy PI mają mnóstwo możliwości do destabilizowania Europy — pisze Time.    

Tagi:
terroryzm, Daesh (Państwo Islamskie), Unia Europejska, Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz