13:05 22 Styczeń 2018
Warszawa-4°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Operacja antyterrorystyczna w Belgii

    Jak islamiści omawiali i koordynowali ataki terrorystyczne w Brukseli

    © REUTERS/ Yves Herman
    Świat
    Krótki link
    0 111

    Co działo się w Internecie podczas ataków terrorystycznych w Belgii, opowiada „lenta.ru”.

    W dniu zamachów terrorystycznych w Brukseli po godzinie 15:00 czasu moskiewskiego wiele rosyjskich mediów, a także ich arabscy koledzy, szybko ogłosili, że odpowiedzialność za te ataki wzięli na siebie bojownicy „Państwa Islamskiego”.

    Związana z dżihadystami z zakazanego w Rosji „Państwa Islamskiego” agencja „Amak” wbrew twierdzeniom nie powiadomiła o tym, że grupa wzięła na siebie odpowiedzialność za ataki terrorystyczne w Brukseli. Monitoring kont dżihadystów w portalach społecznościowych, jak również kanałów w Telegramie wykazał, że ostatnie doniesienia agencji poświęcone są innym wydarzeniom. Przy tym agencja „Amak” zajmuje się rozpowszechnianiem informacji o walkach na terytorium samozwańczego kalifatu „Państwa Islamskiego”.

    W rzeczywistości dżihadyści nie spieszyli się z oświadczeniami. Ich zwolennicy na Twitterze aktywnie rozpowszechniali hashtag #Bruksela_płonie. Podczas paryskich wydarzeń z listopada 2015 roku bojownicy używali hashtag #Paryż_płonie i administracja sieci społecznościowej nawet była zmuszony wyłączyć wyszukiwanie po nim.

    Tym razem miało miejsce to samo, jednak terroryści i ich zwolennicy nie pogubili się i dzielili się swoimi wrażeniami już za pomocą hashtaga #Marsz_na_Brukselę, na który administracja Twittera nie zareagowała.

    Prawdziwe wiadomości o tym, że zamach w Brukseli był dziełem „Państwa Islamskiego”, pojawiły się na kanałach dżihadystów dopiero po godzinie 18:00 czasu moskiewskiego. Dla sprawiedliwości należy zauważyć, że na początku to komunikaty w języku angielskim, a dopiero potem w języku arabskim i francuskim, rozpowszechniała akurat agencja „Amak”. Terroryści oskarżyli Belgię o udział w koalicji, która nanosi ataki bombowe na terytorium „Państwa Islamskiego” i obiecali, że wkrótce ucierpią inne europejskie kraje.

    Oficjalny komunikat z agencji „Al-Hayat”, która informuje o zagranicznych akcjach PI, ukazał się dopiero po 20:00 czasu moskiewskiego. W nim bojownicy grozili zorganizować Europie czarne dni.

    O 20:16 opublikowano nagranie rzecznika prasowego lidera „Państwa Islamskiego” Abu Bakra al-Baghdadi Mahometa al-Adnani, w którym ten potwierdził udział grupy w wydarzeniach w Brukseli w pełni powielając tekst opublikowany szesnaście minut wcześniej.

    O godzinie 20:00 czasu moskiewskiego bojownicy PI opublikowali codzienny newsletter. Zazwyczaj jest on udostępniany w formacie dokumentu word (doc) w różnych językach, a jego treść jest powielana w informacyjnym audiokomunikacie. Tym razem dżihadyści opublikowali w Internecie kolorowy plik PDF w stylu magazynu Dabiq (ilustrowany kwartalny magazyn dżihadystów). Został on poświęcony głównie wydarzeniom w Brukseli. Na okładce znajduje się duży napis czerwonymi literami: „Państwo Islamskie znów wstrząsnęło Europą: dwieście zabitych i rannych…”.

    Na następnej stronie zamieszczono infografikę z samobójczymi zamachami. Sami dżihadyści nazywają ich „męczennikami operacji”. Jest ich łącznie z 22 marca (12 Jumada al-Ahira) 41, przy czym terroryści twierdzą, że ich bracia wzięli ze sobą ponad 400 osób, nie licząc ofiar ataków terrorystycznych w Belgii.

    Znacznie bardziej interesująca w artykule jest wzmianka, że po wzmocnieniu środków bezpieczeństwa w mieście ich współtowarzysze byli aresztowani z materiałami wybuchowymi. Dżihadyści twierdzą, że po Brukseli spaceruje kilku nafaszerowanych materiałami wybuchowymi terrorystów i w mieście są jeszcze urządzenia wybuchowe.

    W artykule opublikowanym obok głównego materiału dżihadyści grożą Europie nowymi zamachami. Według nich każdy muzułmanin Starego Świata woli męczeńską śmierć od życia w jednym kraju z niewierzącymi. Bojownicy wiążą brukselską tragedię z aktywizacją bombardowań kontrolowanych przez „Państwo Islamskie” terytoriów i następnym razem obiecują utopić Europę we krwi.

    Biuletyn wyjaśnia, że przysięgę wierności samozwańczemu kalifowi Abu Bakr al-Baghdadi złożyło kilka grup na Filipinach. Również w wydaniu otwarto rozdział „muzułmańska kobieta”, na co, według redakcji, nalegały bojowe przyjaciółki dżihadystów.

    Zobacz również:

    Zachodnie media w różny sposób przekazują informacje o atakach terrorystycznych w UE i FR
    USA ostrzegły przed kolejnymi zamachami w Europie w najbliższym czasie
    Hasztag „JeSuisBrussels" coraz bardziej popularny w serwisach społecznościowych
    Tagi:
    zamach, Daesh (Państwo Islamskie), Bruksela
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz