15:49 23 Listopad 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Wagony towarowe

    „Nowy Jedwabny Szlak” Ukrainy okazał się nikomu niepotrzebny

    © Sputnik.
    Świat
    Krótki link
    1224261130

    Ukraiński pociąg, który wyjechał do Chin z pominięciem Rosji, został zatrzymany na granicy z Kazachstanem. „Nowy Jedwabny Szlak” znalazł się w ślepym zaułku, powiedział lider ruchu społecznego „Ukraiński Wybór” Wiktor Miedwiedczuk.

    Szeroko nagłaśniany na Ukrainie projekt „Jedwabnego Szlaku” z pominięciem Rosji stał się już przedmiotem kpin.

    „Ukraiński pociąg z pominięciem Rosji nie wrócił z Chin — stoi na granicy Chin z Kazachstanem. Klientów nie ma, nie ma czym załadować kontenerów”, — napisał Miedwiedczuk na swojej stronie na Facebooku. „Ukraińcy wzywają Ministerstwo Infrastruktury o pilne wysłanie drugiego pociągu do ewakuacji pierwszego. I już na miejscu należałoby oba je sprzedać Chińczykom. Być może chociaż to pomoże ukraińskiemu przemysłowi kolejowemu”, — szydzi.

    Rosja od stycznia wstrzymała dla Ukrainy obowiązywanie umowy WNP o strefie wolnego handlu i nałożyła cła, aby chronić swój rynek przed napływem towarów wolnocłowych z UE. Ponadto w stosunku do Ukrainy wprowadzono embargo spożywcze jako wobec kraju, który nałożył antyrosyjskie sankcje. Zgodnie z dekretem prezydenta Rosji transport ładunków z Ukrainy do Kazachstanu przez Rosję będzie prowadzony tylko z terytorium Białorusi oraz pod warunkiem dostępności systemu GLONASS. Kijów oświadczył, że tranzyt towarów przez Rosję teraz praktycznie ustał, dlatego Ukraina przekierowuje swoje ładunki tranzytowe przez terytorium Białorusi, a nie Rosji.

    Eksperymentalny ukraiński pociąg kontenerowy z 20 wagonami wyjechał do Chin przez Gruzję, Azerbejdżan i Kazachstan pod koniec stycznia.

    Pociąg przyjechał na stację Dostyk na granicy Kazachstanu i Chin, ale nigdy nie wyjechał w drogę powrotną.

    Taki zniechęcający finał eksperymentu nie powinien być zaskoczeniem, uważa kierownik Centrum Polityki Zagranicznej Rosji Instytutu Ekonomii RAN Boris Szmelew. Według niego projekt „Nowy Jedwabny Szlak” z pominięciem Rosji jest ekonomicznie nieuzasadniony.

    „Dostawa ładunków tą drogą, którą Ukraińcy próbowali utorować z pominięciem Rosji — promem do Gruzji, a następnie przez Gruzję i Azerbejdżan, a potem ponownie promem przez Morze Kaspijskie do Kazachstanu — kosztuje według szacunków dwa razy więcej niż przez Rosję. Ekonomicznie ta opcja jest po prostu nieopłacalna. Więc naturalnie, że nikt nie chce w Chinach czy w Kazachstanie dostarczać towarów na Ukrainę, czy przez Ukrainę do Europy, tą drogą. Na tle zmniejszenia wolumenu obrotu towarowego z Federacją Rosyjską Kijów postanowił postawić na rozwój stosunków z krajami azjatyckimi. Niestety na Ukrainie przeważały motywy polityczne w podejściu do rozwiązywania wielu problemów uwarunkowanych przez konfrontację z Rosją. I próby rozwiązywania problemów ekonomicznych w świetle ambicji politycznych drogo kosztują Ukrainę i stawiają ją w bardzo trudnej sytuacji”, — uważa Boris Shmelew.

    Zobacz również:

    Ukraina zacznie drukować „lniane” hrywny
    Ukraina wszczęła sprawy karne przeciwko sędziom Sawczenko
    Stratfor: Ukraina nie może wpłynąć na UE w kwestii sankcji wobec Rosji
    Tagi:
    pociąg, Rosja, Chiny, Kazachstan, Armenia, Gruzja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz