02:52 23 Listopad 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa-2°C
Na żywo
    Samolot wojskowy nad niszczycielem USA Donald Cook

    „Cook” i „Su”: nowe spotkanie po dwóch latach

    © REUTERS/ US NAVY
    Świat
    Krótki link
    5745261623

    Pentagon i Departament Stanu USA są bardzo zirytowani zachowaniem pilotów rosyjskich sił powietrznych na niebie nad Morzem Bałtyckim.

    Tym razem czynnikiem drażniącym były rosyjskie siły powietrzne, a dokładniej — zgrupowanie samolotów poruszających się w rejonie Morza Bałtyckiego. Niszczyciel „Donald Cook” odbywał ćwiczenia na Morzu Bałtyckim wraz z polskimi wojskowymi. Według strony amerykańskiej działania sił powietrznych Rosji uniemożliwiły start polskiego śmigłowca wojskowego z pokładu niszczyciela.

    Jednocześnie Pentagon zdecydował się opublikować nagranie, aby udowodnić, że samoloty stworzyły realne zagrożenie dla okrętu. Pentagon zapewnia: prędkość i kąt ataku rosyjskiego bombowca były groźne.

    Kanał telewizyjny CNN, powołując się na swoje źródła w resorcie obrony USA, twierdzi, że incydent miał miejsce na wodach międzynarodowych, a Su-24 nie były uzbrojone.

    Weterani Sił Zbrojnych ZSRR, którzy pamiętają wydarzenia z czasów „zimnej wojny”, tylko wzruszają ramionami — nic dziwnego na niebie nad Morzem Bałtyckim nie miało miejsca, tego rodzaju sytuacje miały miejsce w tamtych czasach dość często i amerykańskie siły powietrzne przelatywały nad radzieckimi okrętami bynajmniej nie rzadziej. Najwyraźniej w ciągu ostatnich 20 lat wojskowi USA odzwyczaili się od tego, że ktoś może ich, jak to się mówi, „pogłaskać pod włos”.

    Tym zaś, którzy nie mogą się doczekać, aby oskarżyć Rosję o agresywne działania, warto przypomnieć — to amerykański niszczyciel prowadzi ćwiczenia w bezpośredniej bliskości od Rosji, a nie odwrotnie. Dlatego chęć przedstawicieli rosyjskich sił powietrznych, aby wyjaśnić, po co „Donald Cook” tu przypłynął i co tutaj robi, jest naturalna i uzasadniona.

    Niszczyciel „Donald Cook” (USS Donald Cook DDG-75) należy do czwartej generacji okrętów tej klasy. Główną bronią „Cooka” są pociski manewrujące „Tomahawk” o zasięgu lotu do 2500 km, zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych. W zwykłej i szturmowej opcji niszczyciel wyposażony jest odpowiednio w 56 lub 96 takich pocisków.

    Dwa lata temu władze USA niezadowolone z przyłączenia Krymu do Rosji zdecydowały się prężyć wojskowe muskuły i wysłały niszczyciel w region Morza Czarnego do wybrzeży rosyjskiego półwyspu. To właśnie tam „Donald Cook” po raz pierwszy spotkał się ze swoim teraz już „znanym kolegą” — Su-24. Ten w ciągu półtorej godziny wykonał kilka przelotów w pobliżu niszczyciela, co rozgniewało władze USA, które również oskarżyły rosyjskiego pilota o niebezpieczne manewry.

    Według niektórych źródeł na pokładzie Su-24 był zainstalowany system radioelektronicznego zagłuszania „Chibiny”, który wyłączył na „Donaldzie Cooku” radar i system kierowania bronią. Następnie niszczyciel całkowicie stracił szybkość i z wielkim trudem dotarł do wybrzeży Rumunii.

    Amerykańskie media informowały, że bezpośrednio w porcie Konstanca 27 członków załogi złożyło wnioski w sprawie przeniesienia z niszczyciela — aż tak silne wrażenie zrobiło na nich spotkanie z rosyjskim samolotem. Jednak nie ma oficjalnego potwierdzenia tej informacji.

    Su-24 (według kodyfikacji NATO: Fencer — „Szermierz”) to taktyczny bombowiec frontowy przeznaczony do nalotów rakietowo-bombowych w łatwych i trudnych warunkach meteorologicznych, w dzień i w nocy, w tym także na niskich wysokościach, który może atakować cele naziemne i nawodne.

    Według pilotów wojskowych Su-24 to bardzo poważna maszyna, której pilotowanie wymaga od załogi wysokiego poziomu wyszkolenia. Do wykonania przelotu w bezpośredniej bliskości od amerykańskiego niszczyciela zdolne są tylko prawdziwe asy.

    Zobacz również:

    Telewizja CNN poinformowała o zbliżeniu się rosyjskich Su-24 do niszczyciela USA
    Amerykański niszczyciel wpłynął na Morze Czarne
    Wiceadmirał USA: reakcja Rosji na nasze szkolenia robi wrażenie
    Tagi:
    Donald Cook, Su-24, Bałtyk, Polska, Rosja, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz