03:54 21 Listopad 2017
Warszawa+ 0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin na treningu z członkami spólki judo

    Instruktor „tajnej armii Putina”: artykuł gazety „Bild” to jawny wymysł

    © Sputnik. Aleksey Nikolskyi
    Świat
    Krótki link
    15744138

    Cały szereg niemieckich mediów przekazał informację o tym, że Rosja jakoby umieszcza w państwach zachodnich, szczególnie w Niemczech, „podziemne oddziały bojowe”. Do takiego wniosku dziennikarze gazety „Bild” i innych gazet doszli po przeczytaniu książki Borisa Reitschustera „Tajna wojna Putina”.

    Telewizja RT porozmawiała z kierownikiem szkoły sztuk walki SYSTEMA Andreasem Weitzelem, który był jednym z głównych obiektów tego polowania na czarownice. 

    Dziennikarze niemieckiej gazety „Bild” podejrzewają Rosję o rozmieszczenie podziemnych oddziałów bojowych w wielu państwach Zachodu, m.in. w Niemczech. „Bild” twierdzi, że potwierdzają to znajdujące się w dyspozycji gazety informacje, a także śledztwo niemieckiego dziennikarza Borisa Reitschustera, które legło u podstaw jego nowej książki „Tajna wojna Putina”.  Aby wyjaśnić sytuację, telewizja RT porozmawiała z założycielem rosyjskiej szkoły sztuk walki SYSTEMA Andreasem Weitzelem, który wymieniany jest jako jeden z uczestników tego podziemia. 

    „To kompletny nonsens. To jawny wymysł (…). Kiedy zaczął się konflikt na Ukrainie, od razu pojawiły się pierwsze artykuły w piśmie „Focus” o tym, że jakoby w rosyjskiej szkole sztuk walk w Niemczech szkoli się jakichś bojowników. Potem była cisza, żadnej reakcji, nic. Po roku znów kilka artykułów w kilku pismach i znów cisza. Nikt na to nie zareagował. I dopiero teraz, kiedy napisała o tym gazeta „Bild”, to zaczęła się taka reakcja” – opowiedział Weitzel dla RT. 

    Założyciel szkoły powiedział, że próby organizowania podobnych prowokacji obserwuje już od dawna. Weitzel zauważył, że po tym, jak zdementował oświadczenie niemieckich mediów na portlach społecznościowych, skontaktowali się z nim dziennikarze gazety „Bild” i zaproponowali przeprowadzenie wywiadu, aby mógł przedstawić swój punkt widzenia.  Jednak wywiad został odwołany przez władze gazety, twierdzi Weitzel. 

    „W pierwszych dniach media prezentowały punkt widzenia autora książki. W ostatnich dniach pojawiło się kilka publikacji, które próbują przedstawić wszystko bardziej neutralnie, ale one są w mniejszości” – podkreślił rozmówca RT. 

    Na koniec Andreas Weitzel oświadczył, że podobne publikacje negatywnie odbijają się na reputacji i stosunku wobec rosyjskich Niemców, którzy są porządnymi obywatelami Niemiec. Tego typu „polowania na czarownice”, jego zdaniem, są wynikiem braku profesjonalizmu dziennikarzy. 

    „Chciałbym, aby dziennikarze traktowali swoją pracę poważnie” – podsumował Weitzel. 

    Zobacz również:

    Putin poprosił aktywistów, aby zajęli się problemem wysypisk
    Putin wyjaśnił przyczynę rewelacji zachodnich mediów na temat rajów podatkowych
    Putin i pokój
    Tagi:
    armia, Władimir Putin, Andreas Weitzel, Rosja, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz