13:09 21 Listopad 2017
Warszawa+ 0°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Turecki żołnierz w prowincji Diyarbakır

    Ekspert: Turcy nadal nie mogą wybaczyć USA obrazy tureckich wojskowych w 2003 roku

    © REUTERS/ Sertac Kayar
    Świat
    Krótki link
    5986361

    Dwóch członków tureckiego radykalnego ugrupowania próbowało założyć worek na głowę amerykańskiemu żołnierzowi na terenie bazy lotniczej Incirlik na południu Turcji.

    Nacjonaliści nagrywali zdarzenie na kamerę, ale nie udało im się zrealizować planów: żołnierz uratował się ucieczką. Jak dowiedziano się z ich słów, była to reakcja na incydent z 2003 roku, kiedy przedstawiciele armii USA omyłkowo aresztowali tureckich żołnierzy i założyli im na głowy worki. Według byłego ambasadora Turcji w USA Osmana Faruka Logoglu tureckie społeczeństwo do tej pory nie wybaczyło incydentu sprzed ponad 10 lat — pisze RT.

    16 kwietnia w Turcji wojskowa baza lotnicza Incirlik, wspólnie wykorzystywana przez amerykańskie i tureckie siły powietrzne, otworzyła swoje drzwi dla zwiedzających. Jednak zaplanowana impreza przyjęła nieoczekiwany obrót. W sieci pojawiło się nagranie, na którym członkowie tureckiego radykalnego ugrupowania rozmawiają z jednym z amerykańskich żołnierzy.

    „W 2003 roku w Iraku założyliście worek na głowę naszemu żołnierzowi, a teraz w Turcji dochodzi do ataków terrorystycznych. Twój kraj ponosi za nie odpowiedzialność” — oznajmia amerykańskiemu żołnierzowi jeden z nacjonalistów i próbuje założyć mu na głowę worek. Jednak ten stawia opór i próbuje uciekać — donosi RT.

    Nie jest to pierwszy taki atak na amerykańskich żołnierzy w Turcji. W 2014 roku w czasie antyamerykańskich protestów w Stambule aktywiści ze skrajnie prawicowego „Tureckiego Związku Młodzieży” również próbowali założyć worek na głowę amerykańskim żołnierzom.

    Mimo tych incydentów Waszyngton nadal twierdzi, że Ankara pozostaje jego ważnym sojusznikiem.

    „Turcja jest sojusznikiem NATO. Jest to bardzo ważny partner” — powiedział wcześniej prezydent USA Barack Obama. Sojusznikiem i partnerem Waszyngtonu Ankarę nazywa również sekretarz obrony Ashton Carter, sekretarz stanu John Kerry, rzecznik Departamentu Stanu John Kirby i rzecznik Białego Domu Jay Carney — informuje RT.

    Zakładając worki na głowy amerykańskich żołnierzy, Turcy nawiązują do incydentu, który miał miejsce w trakcie irackiej kampanii. W 2003 roku przedstawiciele armii USA omyłkowo zatrzymali tureckich żołnierzy i zabrali ich na przesłuchanie z workami na głowach.

    RT rozmawiał z byłym ambasadorem Turcji w Stanach Zjednoczonych Osmanem Farukiem Logoglu. On uważa, że Turcy wciąż czują gniew w związku z tym incydentem.

    „Tej sprawy nie zapomnieli i nie wybaczyli ani tureccy wojskowi, ani przedstawiciele kręgów rządzących, ani media, ani ogólnie społeczeństwo. Gdy robisz coś złego, to w odpowiedzi dostajesz również coś niedobrego. Ludność Turcji bardzo szanuje przedstawicieli sił zbrojnych swojego kraju. I jakakolwiek agresja wobec nich bardzo dotyka ludzi” — powiedział Logoglu.

    Zobacz również:

    Ankara zakazała wjazdu do kraju redaktorowi naczelnemu Sputnik Turcja
    Ekspert: Turcja nie rozumie stanowiska Rosji odnośnie zestrzelonego Su-24
    Dżaafari: Turcja ułatwia dżihadystom z PI przedostanie się do Syrii
    Tagi:
    USA, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz