16:48 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Siergiej Prokofiew

    Polskie listy Prokofiewa

    © Sputnik. RIA Novosti
    Świat
    Krótki link
    Natalia Sierżantowa
    2294191

    Konferencje naukowe, wystawy dokumentów i sztuk pięknych, premiery teatralne, mnóstwo festiwali muzycznych i już tradycyjne dla życia muzycznego „maratony", gdy muzyka „okazyjna" - czyli związana z jakimś wydarzeniem - rozbrzmiewa bez przerwy przez wiele godzin...

    Ten rodzaj imprezy jubileuszowej na pewno najbardziej przypadłby do gustu solenizantowi — chodzi o Sergiusza Prokofiewa i 125. rocznicę urodzin „słonecznego geniusza", jednego z najwybitniejszych kompozytorów-nowatorów XX wieku, którą świętuje cały świat muzyczny.

    A przecież liczący się w świecie kultury recenzenci w swoim czasie nie stronili od poniżających określeń jego twórczości w rodzaju „bazgranina na papierze nutowym", a klawiaturę fortepianu pod palcami Prokofiewa porównywano do kowadła i młota. Zresztą nie brakowało też krytyków przenikliwych, na przykład Jurij Engel wróżył muzyce Prokofiewa nieśmiertelną przyszłość i pełen zachwytu jego temperamentem wykrzyknął zdziwiony: „Jest to jakiś dziki, nadzwyczaj krzepki człowiek, taki mustang na pastwisku!"…

    Jego głębokie przekonanie co do słuszności obranej drogi daje się zauważyć w licznych listach napisanych przez kompozytora. Ich lektura jest nadzwyczaj ciekawa. Prokofiew bowiem posługuje się słowami z równą wirtuozją, co nutami. Korespondencja ujawnia jego charakter, umiejętność ubrania w słowa intencji twórczych, konstruowania ciętych ripost dla oponentów i słów otuchy dla najbliższych w nieszczęściu. Z przyjacielem rodziny Wasylijem Morolowym w listach nawet gra w szachy — wiadomo, że Prokofiew był bardzo dobrym szachistą i świetnie dawał sobie radę w pojedynkach szachowych z Laskerem, Capablanką i Alekhinem.

    W jego listach często pojawiają się polskie nazwiska. Z Londynu Prokofiew pisze o Emilu Młynarskim, z Paryża — o Karolu Szymanowskim, który był na jego koncercie. W innym piśmie wspomina Teodora Leszetyckiego — wypada dodać — swego muzycznego „dziadka" — Prokofiew był przecież wychowankiem Anny Jesipowej, ulubionej uczennicy, a potem żony wybitnego polskiego pedagoga fortepianowego Teodora Leszetyckiego.

    Sezon fontann w Moskwie
    © Sputnik. Władimir Astapkowicz
    W latach 1915-1918 kompozytor zaprzyjaźnił się w Petersburgu z Pawłem Kochańskim. Przy jego bezpośrednim udziale powstawał słynny pierwszy koncert na skrzypce Prokofiewa. Z tym utworem polski skrzypek nie rozstawał się do końca życia. Muzycy ciągle utrzymywali wzajemne kontakty, w tym także listowne, wiedzieli wszystko o swoich życiowych przygodach. Wystarczyła krótka kartka, aby przypomnieć liczne, dawne już historie.

    «Kochani Zosiu i Pol, posyłam Wam pakiecik do przekazania Szymanowskiemu. Kilka fot. Śle Wam najlepsze życzenia. Będę Was często wspominać oraz cenić Waszą ciepłą przyjaźń. Ściskam Was oboje mocno. Wasz Siergiej.»

    Gdy Prokofiew po raz pierwszy przyjechał z koncertami do Warszawy w 1925 roku, napisał w jednym ze swych listów:

    „Przyjęto mnie bardzo gorąco, gdyż przed tym moje utwory dość często wykonywali w Warszawie Fitelberg („Symfonia klasyczna"), Borowski, Orłow, Arthur Rubinstein…"

    Wspominany w tym liście Grzegorz Fitelberg, którego Prokofiew poznał jeszcze w Petersburgu w 1915 roku, dyrygował orkiestrą również podczas koncertów Prokofiewa w Warszawie w dniach 15 i 20 stycznia 1925 roku. Po występach kompozytora otoczyli dziennikarze. Oto krótki fragment jego wywiadu udzielonego polskiej gazecie:

    - Pańska opinia o polskiej muzyce?

    — Nadzwyczaj mnie interesuje. Bardzo wysoko cenię Karola Szymanowskiego. Jest to kulturalny kompozytor i uroczy człowiek. Jestem dumny z naszej przyjaźni…

      - Pańska muzyka różni się od pozostałej.

    — Moją pracą jest jej komponowanie, a Pańską  — snucie refleksji na jej temat."

    Warszawa oklaskiwała Prokofiewa także w maju i listopadzie 1930 roku, a potem jesienią 1932. Zagrał w stolicy Polski mnóstwo muzyki fortepianowej, a polscy koledzy wykonali jego symfonie, suity z baletów, fragmenty z oper „Miłość do trzech pomarańczy" i „Gracz". W czasie wędrówek kompozytora po świecie — od Francji po Stany Zjednoczone, od Hiszpanii po Kanadę — wspominał Warszawę jako przytulny dom, w którym zawsze czekają na niego przyjaciele…

    Zobacz również:

    Piosenka o Putinie hitem na YouTube
    Piosenka grupy Eagles of Death Metal została brytyjskim hitem po atakach w Paryżu
    Tagi:
    Siergiej Prokofiew, Polska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz