23:31 16 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Pies inwalida o imieniu Szans

    Historia niepełnosprawnego psa Szansa

    © Zdjęcie: Alisa Mordvinova
    Świat
    Krótki link
    1390

    W Rosji coraz częściej ratuje się sparaliżowane psy: właściciele zamiast uśpić, leczą takie zwierzęta, kupują im specjalne wózki, aby mogły się poruszać. Wolontariusze moskiewskiego schroniska „Iskra” opowiedzieli historię 10-miesięcznego psa, któremu dali na imię Szans.

    W Moskwie żyje ponad 1,7 miliona niepełnosprawnych. Ich los jest niełatwy, ale nikt nie kwestionuje ich prawa do życia i szczęścia. A niepełnosprawne zwierzęta? Na świecie jest mnóstwo psów na wózkach inwalidzkich. Większość z nich została inwalidami z winy człowieka.

    „W styczniowy mroźny wieczór pracownicy MSN przywieźli do schroniska psa, którego znaleźli na ulicy. Pies nie mógł wstać, a na kręgosłupie miał potworny garb. Wolontariusze od razu odwieźli psa na rentgen, okazało się, że kręgosłup jest złamany w dwóch miejscach – opowiada Tatiana Miedwiediewa, wolontariuszka „Iskry”. – Zaproponowano nam uśpienie psa. Ale postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, co możliwe, aby utrzymać go przy życiu. Daliśmy psu szansę, stąd wzięło się jego imię: Szans”.

    Pies inwalida o imieniu Szans.
    © Zdjęcie: Alisa Mordvinova
    Pies inwalida o imieniu Szans.

    Wolontariusze nie mieli doświadczenia w opiece nad psami z takimi ciężkimi urazami. Obawiali się, że mogą sobie nie dać rady, również finansowo. Następnego dnia odbyły się kolejne badania, które potwierdziły diagnozę: przerwany rdzeń kręgowy. „Widać było, że ten nieszczęśliwy pies bardzo chce żyć. Chirurg uspokoił nas, że psy z taką niepełnosprawnością mogą żyć, że Szans nie czuje bólu.”

    Szansa odwieziono do domu tymczasowego. Wkrótce wolontariusze zmierzyli się z kolejnym problemem: u Szansa pojawiły się odleżyny. Dla niedoświadczonych opiekunów to był szok. Nie wiedzieli, że w celu uniknięcia odleżyn niepełnosprawnym psom trzeba masować kończyny, pomagać im zmieniać pozycję co 2-3 godziny i zmuszać do aktywnego pełzania. 

    Wolontariusze kupili wózek inwalidzki i materac przeciwodleżynowy. Szansowi stale potrzebne są również pieluchy i podkładki, ponieważ pies nie kontroluje wydalania. „Przez cały ten czas wiele osób pomagało nam finansowo. Bez tej pomocy nic by się nam nie udało, bo leczenie i opieka nad Szansem kosztowały bardzo dużo” – opowiada wolontariuszka. Wkrótce u Szansa pojawiła się kuratorka Irina, która opłaca jego pobyt w domu tymczasowym. Psa wyleczono z odleżyn i zaszczepiono. Teraz Szans raz dziennie chodzi na długi spacer na swoim wózku, a przez pozostały czas pełza po mieszkaniu i bawi się z mieszkającymi razem z nim psami i kotami. Można śmiało powiedzieć, że bez względu na swój ciężki uraz Szans zachowuje się jak zwykły roczny psiak. Wolontariusze nie tracą nadziei, że Szans znajdzie kiedyś prawdziwy dom, gdzie będzie kochany, otoczony opieką i troską. 

    Z doświadczenia wielu właścicieli psów-inwalidów wynika, że swoim zachowaniem nie różnią się niczym od zdrowych zwierząt.
    Z doświadczenia wielu właścicieli psów-inwalidów wynika, że swoim zachowaniem nie różnią się niczym od zdrowych zwierząt.

    Prezenter Siergiej Stillawin z kotem Marajem przy muzeum historyczno-artystycznym w Serpuchowie
    © Zdjęcie: The Serpukhov Museum of History and Arts
    Z doświadczenia wielu właścicieli niepełnosprawnych psów wynika, że swoim zachowaniem nie różnią się niczym od zdrowych zwierząt. Specjaliści twierdzą, że zwierzęta radzą sobie z niepełnosprawnością o wiele lepiej niż ludzie, którzy mogą cierpieć z powodu swoich ograniczeń, zmienionego wyglądu, współczucia, jakie wzbudzają w otoczeniu. Psom, kotom i innym zwierzętom takie uczucia są zupełnie obce. Zwierzęta nie uświadamiają sobie swojej niepełnosprawności. Najważniejsze, aby nie cierpiały fizycznie, a jeśli nie ma bólu, to mogą przeżyć jeszcze wiele szczęśliwych lat.

    Większość niepełnosprawnych zwierząt jest usypiana, ponieważ właściciele nie wiedzą, co robić w takiej sytuacji i jak pomóc zwierzęciu.
    Większość niepełnosprawnych zwierząt jest usypiana, ponieważ właściciele nie wiedzą, co robić w takiej sytuacji i jak pomóc zwierzęciu.

    Większość niepełnosprawnych zwierząt jest usypiana, ponieważ właściciele nie wiedzą, co robić w takiej sytuacji i jak pomóc zwierzęciu. Historia Szansa może być przykładem dla wielu posiadaczy zwierząt, które znalazły się w podobnej sytuacji, przekonana jest Tatiana Miedwiediewa. „Daliśmy szansę nie tylko Szansowi, daliśmy też sobie szansę, aby udowodnić, że z każdej sytuacji jest wyjście. Najważniejsze, co ma każdy z nas, i człowiek, i zwierzę, to Życie!”

    Zobacz również:

    Pies, który uratował siedmioro ludzi spod ruin w Ekwadorze, zmarł z wycieńczenia
    Włochy zakazują wykorzystywania zwierząt w cyrkach
    Prof. Pawłowicz: cyrk bez zwierząt to nie cyrk!
    Tagi:
    niepełnosprawność, pies, Schronisko Iskra, Tatiana Miedwiediewa, Moskwa, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz