05:16 14 Grudzień 2017
Warszawa-1°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Okręt podwodny klasy Warszawianka Floty Północnej

    Co to było? Rosja i Polska zaprzeczyły zderzeniu swoich okrętów podwodnych

    © Sputnik. Oleg Lastochkin
    Świat
    Krótki link
    31510

    Źródła w marynarce wojennej Federacji Rosyjskiej i Polski zaprzeczyły zderzeniu dieslowych okrętów podwodnych „Krasnodar” i „Orzeł”.

    Jak wcześniej poinformowały media, incydent miał rzekomo miejsce na wodach neutralnych Bałtyku. Przy tym rosyjski okręt podwodny sam opuścił obszar, płynąc na powierzchni, a po polski przypłynął holownik, który przetransportował okręt do bazy. Intrygi dodał także fakt, że nie otrzymano szybkiego wyjaśnienia od przedstawicieli resortów wojskowych obu krajów. Doprowadziło to do powstania różnych wersji zdarzenia.

    Prawdopodobnie kolizji rzeczywiście nie było, ale jakiś kontakt między dwoma okrętami miał miejsce. Ekspert wojskowy Dmitrij Litowkin uważa, że inicjatorem kontaktu nie była rosyjska załoga.

    „Biorąc pod uwagę to, że Polska jest członkiem NATO i słynie ze swojej, w pewnym sensie, gorącej „miłości” do Rosji, rzeczywiste zderzenie z rosyjskim okrętem podwodnym dałoby powód Warszawie, aby znów głośno mówić o „rosyjskim zagrożeniu” i poprosić sojusz o dodatkowe środki w celu wzmocnienia zdolności obronnych kraju” — powiedział Litowkin w rozmowie z wiesti.ru.

    Wersja jest całkiem prawdopodobna, zwłaszcza na tle stale powtarzających się historii o niejakich rosyjskich okrętach podwodnych, które od czasu do czasu „odkrywają” w swoich wodach terytorialnych kraje basenu Morza Bałtyckiego. Ostatni głośny incydent miał miejsce w 2014 roku w Szwecji, kiedy prawie wszystkie siły morskie zostały wysłane na poszukiwanie rzekomo wykrytego w wodach terytorialnych kraju okrętu podwodnego. Jednak nie udało się ustalić rodzaju, konfiguracji i przynależności okrętu, zresztą w ciągu tygodnia poszukiwań nie udało się także znaleźć samego okrętu lub chociażby dowodu jego obecności, ale media dawały do zrozumienia, że wszystko to oczywiście „długie ramię Kremla”. Pomimo negatywnych rezultatów i wydanych na poszukiwania 20 milionów koron szwedzkich szef operacyjnych sił zbrojnych Szwecji kontradmirał Anders Grenstad oświadczył, że „Operacja w każdym razie zakończyła się sukcesem”. Biorąc pod uwagę, że później przyznał on, że przez cały ten czas szukali oni okrętu technicznego, widocznie jako główny sukces admirał uznał decyzję szwedzkiego parlamentu o zwiększeniu wydatków na obronę, na co wojskowi do tej pory bezskutecznie nalegali od kilku lat.

    Okręt podwodny rosyjskiej marynarki wojennej „Krasnodar” projektu 636.3 — „Warszawianka” dopiero niedawno, w listopadzie 2015 roku, dołączył do floty. Te okręty podwodne należą do trzeciej generacji analogicznej klasy okrętów podwodnych i są jednymi z najcichszych na świecie. Dzięki zdolności do wykrywania wroga, pozostając przy tym niewidocznymi dla większości środków przeciwokrętowych, klasyfikatorzy NATO nazwali go „Czarną dziurą”.

    Zobacz również:

    Rosyjska marynarka wojenna konstruuje okręt podwodny piątej generacji
    Okręt podwodny "B-413" w Muzeum Wszechoceanu w Kaliningradzie
    W Rosji zostanie stworzony zrobotyzowany okręt podwodny
    Tagi:
    okręty podwodne, Bałtyk, Polska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz