10:50 01 Grudzień 2020
Świat
Krótki link
7140
Subskrybuj nas na

23-letnia Kanadyjka jechała samochodem, kierując się podpowiedziami nawigacji. Jednak, zamiast do celu podróży, jej samochód trafił na dno zatoki Georgian Bay. Auto wpadło do wody i szybko zaczęło tonąć. Kobiecie udało się wydostać przez okno i dopłynąć do brzegu. To nie pierwszy przypadek, gdy nawigacja wyprowadza kierowców na manowce.

Kanadyjka twierdzi, że nie znała okolicy i jechała zgodnie ze wskazówkami nawigacji samochodowej. Widoczność była bardzo zła, kobieta przeoczyła zakręt i pojechała prosto, lądując w zatoce, jak poinformowała АВСnews.

Wiosną tego roku dwóch izraelskich żołnierzy o mało nie zostało zabitych przez Palestyńczyków, bo zapuścili się na ich terytorium z powodu błędu nawigacji w telefonie komórkowym. O incydencie poinformował minister obrony Izraela Mosze Ja’alon.

— Prawdopodobnie korzystali z aplikacji Waze, która wskazała im najkrótszą drogę z Jerozolimy do Ramallah. Nie znali okolicy, dlatego jeszcze należy sprawdzić, kto wysłał ich na zadanie i co wiedzieli – wyjaśnił izraelski minister.

Izrael wysłał grupę żołnierzy, by uwolnili towarzyszy broni z niewoli palestyńskiej. Doszło do wymiany ognia. Zginęła jedna osoba, a  ponad 10 zostało rannych, w tym 5 Izraelczyków.

W związku z incydentem szef resortu obrony polecił, by żołnierze korzystali z map, a nie z nawigacji. Tymczasem producent izraelskiej aplikacji Waze wyklucza możliwość niewłaściwego wyboru trasy przez nawigator.

Z powodu błędu nawigacji wiosną tego roku o mało nie doszło do tragedii w Rzymie, gdzie turysta wjechał samochodem do jednej ze stacji metra. Zaufał on nawigacji. Kierowca twierdzi, że zrozumiał swój błąd, gdy jego samochód toczył się po schodach stacji metra, zamiast wjeżdżać na parking. Nie udało mu się wyjechać samodzielnie. Auto wyciągnięto przy pomocy dźwigu. Pasażerom metra udało się uciec sprzed maski samochodu, dlatego nikt nie został ranny. Kierowca zapłacił mandat w wysokości 40 euro.

Do kolejnego incydentu z nawigacją doszło w Szwecji. Straż pożarna spóźniła się na gaszenie pożaru lasu z powodu błędu GPS. Zanim strażacy dojechali ma miejsce, niewielki pożar zamienił się w największą taką klęskę żywiołową we współczesnej historii Szwecji. Choć miało to miejsce w 2014 roku, to szczegóły ujawniono znacznie później.

Straż pożarna otrzymała sygnał o pożarze, gdy jego powierzchnia wynosiła zaledwie 30×30 metrów. Strażacy byli gotowi w ciągu kilku sekund, ale jechali na miejsce godzinę. Okazało się, że nawigator w ich wozie skierował ich na złą drogę. Właściwą trasą jechaliby 25 minut.

Kiedy strażacy dotarli na miejsce, ogień objął już powierzchnię 50 hektarów.

Pożar, który wybuchł pod koniec lipca z powodu 30-stopniowych upałów, gaszono 10 dni na powierzchni ponad tysiąca hektarów. W akcji uczestniczyły śmigłowce. Zginęła jedna osoba, a tysiące ewakuowano.

Zobacz również:

Dyrektor FBI: Policja boi się nagrań, dlatego nic nie robi
Były agent CIA przyznał się, że maczał palce w aresztowaniu Mandeli w 1962 r.
Irański parlament chce złożyć pozew przeciwko USA
Tagi:
ciekawostki, nawigacja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz