Widgets Magazine
03:42 22 Październik 2019
Wspólna modlitwa w meczetu Kebir-dżami w intencji ofiar deportacji narodów Krymu

Tragedia, PR i spekulacje: deportacja narodów Krymu w 1944 roku

© Sputnik . Maks Wietrow
Świat
Krótki link
35504
Subskrybuj nas na

Ludzie na całym Krymie wychodzą dzisiaj na ulice z niebieskimi wstążkami - symbolem pokojowego nieba na półwyspie, gdzie mieszkają przedstawiciele 185 narodowości.

Zapalają znicze z okazji Dnia Pamięci Ofiar Deportacji Narodów, które historycznie zamieszkiwały półwysep. Tatarzy, Grecy, Bułgarzy, Ormianie i Niemcy — przedstawiciele tych narodowości zostali poddani represjom w latach 40. ubiegłego wieku. Dekret w sprawie rehabilitacji kilku tysięcy ludzi został wydany dopiero po przyłączeniu do Rosji. 

Deportacja narodów z Krymu odbyła się w maju 1944 roku. Według oficjalnej wersji, wśród mieszkańców półwyspu było wielu dezerterów i ich pobyt w strefie granicznej byłby niebezpieczny. Jak było w rzeczywistości po tylu latach trudno powiedzieć. Rzeczywiście na półwyspie nie brakowało tych, którzy walczyli przeciwko ojczyźnie. Jednak wielu deportowanych nie miało z tym żadnego związku. Ku pamięci tamtych wydarzeń w 72. rocznicę deportacji został założony pomnik. 

Na razie o przeszłości przypomina wagon. Wówczas, w 1944 roku, pierwsze wagony z tymi, którzy byli przymusowo deportowani z Krymu, ruszały prawie z tego samego miejsca: stacji kolejowej Sireń, która do tej pory zachowała się 100 metrów stamtąd. Za trzy lata obok wagonu pojawi się meczet i prawosławna cerkiew ku pamięci wszystkich narodów, które ucierpiały z powodu deportacji. 

Razem z Tatarami krymskimi z półwyspu zostali wówczas wysiedleni Ormianie, Bułgarzy, Grecy, Włosi i Niemcy. „Próby zrobienia z tragedii powodu do PR podejmowano przez 20 lat. Chyba jedyny aspekt polityczny tej deportacji w Rosji to dekret prezydenta o całkowitej rehabilitacji poszkodowanych narodów" — uważa wiceprzewodniczący rady ministrów Republiki Krymu Rusłan Balbek.

„Przez 23 lata w okresie ukraińskim radykałowie Medżlisu na głównym placu w stolicy półwyspu organizowali widowiska polityczne, które umożliwiały nieuczciwym politykom wykorzystywanie urazów z przeszłości we współczesnym życiu i konfrontowanie ze sobą narodów Krymu. Ten pomnik będzie przypominał mieszkańcom Krymu niezależnie od narodowości nie przywiązując się do konkretnej daty smutne minuty, wzbudzał współudział i współczucie". 

W licznej rodzinie Alime Abdenannowej tego dnia wspominano wszystkich, którzy przeżyli okrucieństwa wojny i deportacji. Na tyłach wroga legendarna wywiadowczyni działała pod pseudonimem Sofie. Przekazywała najważniejsze dane dowództwu Armii Przymorskiej. Tydzień przed wyzwoleniem Krymu Niemcy aresztowali ją i rozstrzelali na obrzeżach Symferopola. Natomiast krewnych Alime i innych Tatarów krymskich, oskarżonych o współpracę z nazistami, w maju 1944 roku czekało zesłanie. Oto co wspomina siostrzenica Alime Abdenannowej Dilara Achtemowa. 

„Przeżyliśmy całe życie z tą hańbą, nosiliśmy to piętno zdrajców. W środku tego jednak nie odczuwaliśmy. Kiedy mama opowiadała mi o bohaterstwie cioci, pytałam, za co wówczas zostaliśmy deportowani, za co? Jednak mimo wszystko sprawiedliwość zwyciężyła".

Sprawa osobowa wywiadowczyni została odtajniona dopiero po przyłączeniu Krymu do Rosji. Po upływie 70 lat krewnym została uroczyście wręczona Gwiazda Bohatera. 

Wówczas, w kwietniu 2014 roku, po wydaniu dekretu prezydenta, krymscy Tatarzy i przedstawiciele innych narodowości zostali rehabilitowani. Za rządów Ukrainy ta kwestia nie była nawet poruszana. 

Dokładnie w południe 18 maja w krymskich świątyniach różnych wyznań wzniesiono modły w intencji ofiar tej deportacji. Oto słowa przywódców duchowych, ważniejsze dla wiernych od oświadczeń rządu: pamiętać — trzeba, nienawidzić — nie. 

Zobacz również:

Valdegamberi: „Nastał czas, aby przerwać milczenie wokół Krymu i antyrosyjskich sankcji”
Regiony Rosji. Krym
Głowa rodu Romanowów zaprasza królewskie dynastie na Krym
Tagi:
deportacja, rocznica, Krym, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz