23:43 28 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
2340
Subskrybuj nas na

Na Ukrainę przyjechała delegacja podkomisji ONZ ds. zapobiegania torturom. Podczas wizyty, która potrwa do 26 maja, eksperci ocenią warunki przetrzymywania więźniów oraz gwarancje niestosowania wobec nich tortur i brutalnego traktowania.

Według danych mińskiej grupy kontaktowej, obecnie na Ukrainie w więzieniach przebywa 89 więźniów politycznych. 11 z nich, których oskarżono o zorganizowanie masowych protestów w Odessie 2 maja 2014 roku, dotychczas nie przedstawiono zarzutów. Sprawy karne toczą się wobec obywateli Ukrainy, Rosji i Białorusi. Adwokaci oskarżonych wielokrotnie informowali o niekompetencji śledczych i oskarżeniach na zlecenie, opartych na zeznaniach  jednej osoby.

Jak poinformowała gazetę „Izwiestija” ukraińska adwokat Tatiana Montian, która reprezentuje dziennikarza Rusłana Kocaba, problem więźniów polega na braku świadomości społecznej na temat sytuacji tych ludzi w zakładach penitencjarnych.

— Sytuację komplikuje fakt, że nikt nie wie zbyt wiele o podejrzanych. Dlaczego są przetrzymywani, jakie postawiono im zarzuty. Nie ma systemu informacji. Zwykłych ludzi, za którymi nikt się nie ujmie i o których nie pisze prasa, tłamszą bez reszty. Mojego klienta Rusłana Kocabę  Amnesty International praktycznie zaraz po aresztowaniu uznało za „więźnia sumienia”. Uważam, że jest to niesprawiedliwe, bo w więzieniach jest wielu innych „więźniów sumienia”, o których nikt nie mówi – powiedziała adwokat z Ukrainy.

Apel do Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka oraz do różnych instytucji OBWE z wnioskiem o zwrócenie uwagi na wywiązywanie się ze swoich międzynarodowych zobowiązań przez Kijów wielokrotnie kierowała strona rosyjska.

Moskwa liczy na to, że wizyta podkomisji ONZ ds. zapobiegania torturom na Ukrainie pozwoli zmienić sytuację w zakresie przetrzymywania więźniów w zakładach penitencjarnych i aresztach tymczasowych, powiedział w rozmowie z gazetą „Izwiestija” pełnomocnik rosyjskiego MSZ ds. praw człowieka, demokracji i nadrzędności prawa Konstantin Dołgow.

— Sytuacja  z torturami, głównie z niezgodnymi z prawem metodami przesłuchań z wywieraniem presji psychicznej, jest skrajnie niekorzystna. Mamy nadzieję, że ocena ekspertów ONZ będzie bezstronna, obiektywna i wszechstronna, choć uważamy, że ukraińskie władze będą upiększać sytuację – powiedział Dołgow.

—  Nie mamy dokładnych danych na temat liczby więźniów. Ukraina nie udostępniła ich nam, naruszając w taki sposób zobowiązania wynikające z konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych z 1963 roku i konwencji konsularnej między Rosją a Ukrainą z 1993 roku. Wielu jest przetrzymywanych w tzw. strefie operacji antyterrorystycznej, gdzie w ogóle nie mają dostępu nasze konsulaty. Mamy dowody na stosowanie tortur. Dotyczy to ludzi zatrzymanych w Charkowie, Odessie i na obszarach Donbasu, kontrolowanych przez Siły Zbrojne Ukrainy. Ta sytuacja wymaga międzynarodowej reakcji, m.in. ze strony organizacji zajmujących się obroną praw człowieka – dodał dyplomata.

Zobacz również:

Piskorski szpiegiem Iraku?
Obama przeprowadzi się do Kraju Nadmorskiego
Dlaczego Waszczykowski spuścił z tonu?
Tagi:
tortury, więźniowie polityczni, ONZ, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz