12:33 22 Październik 2020
Świat
Krótki link
7430
Subskrybuj nas na

Doskonale wszystkim znany Edward Snowden to nie pierwszy demaskator nieczystej gry Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (ABN). Kim byli jego poprzednicy, jak zmieniło się ich życie po opublikowaniu przez nich danych?

Prowokacyjne ćwiczenia NATO w krajach bałtyckich
© Photo: Flickr.com/DVIDSHUB/cc-by (archives)
Mark Hertsgaard  w swojej książce „Odważni sercem: demaskatorzy epoki Snowdena” opowiada o losie Johna Crane i Thomasa Drake’a, których dążenie do sprawiedliwości kosztowało karierę. 

Na długo przed tym, zanim świat dowiedział się o Edwardzie Snowdenie, John Crane był wysokiej rangi urzędnikiem Pentagonu, próbującym obronić demaskatorów ABN. Jednak ich życie zostało zniszczone tak samo, jak i jego własne. 

Dziś niemal wszyscy wiedzą, że Edward Snowden przekazał do wiadomości publicznej tajne dokumenty zdradzające metody pracy ABN. Na powierzchnię wypłynęło szpiegowanie setek milionów ludzi, zbieranie danych z rozmów telefonicznych i maili praktycznie wszystkich na świecie ludzi korzystających z telefonów komórkowych i Internetu. 

Jednak te same fakty odkrył dziesięć lat wcześniej Thomas Drake. Drake zajmował w ABN o wiele wyższe stanowisko niż Snowden i podlegał przepisom o demaskacji. W związku z tym przekazywał swoje wątpliwości legalnymi kanałami.  

Jego uprzedzenia zostały zignorowane przez zwierzchnictwo. Co więcej, Drake został zwolniony i aresztowany, oskarżony o dokonanie przestępstw, za które groziło mu dożywocie. Jego kariera i sytuacja fnansowa zostały zrujnowane. Mógł znaleźć pracę tylko w sklepie Apple na przedmieściach Waszyngtonu, gdzie pracuje do dziś. 

Historia Drake’a została upubliczniona i wywarła ogromny wpływ na Edwarda Snowdena. W wywiadzie z 2015 roku przyznał: jeśli nie byłoby Thomasa Drake’a, to nie byłoby również Edwarda Snowdena. 

Historia innego demaskatora, Johna Crane’a, nie została podana do wiadomości publicznej. 

Crane był wysokiej rangi urzędnikiem Ministerstwa Obrony Stanów Zjednoczonych. On także odniósł fiasko, próbując zdemaskować nielegane metody zdobywania informacji przyjęte w ABN oraz próbując ochronić wcześniejszych walczących o prawdę. Crane został zmuszony do dymisji w styczniu 2013 roku. Pracuje w tej chwili w Projekcie Odpowiedzialności Rządu, organizacji, która broni jego interesów. Jednocześnie Crane nie traci nadziei na powrót do Pentagonu, bez względu na przekonanie swojego adwokata o braku takiej możliwości. 

Oba te przypadki udowadniają, że Snowden miał wszelkie podstawy, aby podać swoje odkrycia do publicznej wiadomości. Jak zauważa Thomas Devine, dyrektor prawny Projektu Odpowiedzialności Rządu, reprezentującego interesy Drake’a, Crane’a i Snowdena, sekret efektywności Snowdena polegał na wybranej przez niego drodze „obywatelskiego nieposłuszeństwa”, zamiast „przestrzegającego prawa” demaskatora. 

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama oraz Hilary Clinton twierdzili, że największy błąd Snowdena polegał na złamaniu prawa, któremu powinien był zaufać. Ale czy prawo, które nie obroniło Crane’a i Drake’a, obroniłoby Snowdena?

„Nazwijcie choć jednego człowieka ze służb specjalnych, który domagał się rzeczywistych przemian, na przykład zakończenia pewnych praktyk albo zmiany prawa, który nie ucierpiałby za swoje działania. Nie ma po prostu żadnej ochrony – cytuje słowa Snowdena wypowiedziane w tym tygodniu dla „The Guardian” rosyjski portal Inosmi.ru. – Tragiczna rzeczywistość polega na tym, że zwrócenie się do inspektora generanego z dowodami poważnych nielegalnych działań to błąd. Zwrócenie się do mediów niesie w sobie ryzyko, ale jest też jakaś szansa”. 

Zobacz również:

Zdaniem Berlina Snowden może być agentem Kremla
„Panamskie dokumenty” - Snowden-2 czy zamówienie sponsorów?
Snowden wróci do USA, jeśli spełnione zostaną jego warunki
Tagi:
Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), Pentagon, Mark Hertsgaard, Thomas Drake, John Crane, Edward Snowden, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz