13:55 17 Sierpień 2018
Na żywo
    Joachim Gauck i Angela Merkel

    A co na to Merkel?

    © AFP 2018 / Julian Stratenschulte
    Świat
    Krótki link
    2270

    Prezydent Niemiec Joachim Gauck, którego kadencja dobiega końca w przyszłym roku, nie chce ponownie kandydować na to stanowisko. Z odpowiednim oświadczeniem wystąpił w poniedziałek w Berlinie. Gauck jest prezydentem Niemiec od 2012 roku. Zastąpił na tym stanowisku Christiana Wulffa, który opuścił je po serii głośnych skandali.

    Możliwy scenariusz rozwoju sytuacji rysuje komentator Sputnika Michaił Szejnkman. 

    Prezydent federalny Joachim Gauck oficjalnie, w specjalnym oświadczeniu do narodu, rezygnuje z drugiej kadencji. „Mogę obiecać na kolejnych pięć lat energię i aktywność, ale nie mogę ich zagwarantować” – powiedział. Choć zapewnił, że jeszcze na rok, do końca kadencji, sił mu wystarczy. 

    Tego się zupełnie nie spodziewano. Wydawałoby się, że jego praca nie jest męcząca, w końcu to tylko funkcje reprezentacyjne. Ale powoli i to stanowisko staje się nazbyt nerwowe, jak i samo życie. A wiek 76 lat stanowi już poważny czynnik ryzyka. Tym bardziej z takim życiorysem. Urodził się w Trzeciej Rzeszy, dorastał w NRD. Zawzięty antykomunista. Miał nieprzyjemności ze Stasi. Po zjednoczeniu Niemiec zajął się tą organizacją. 

    Były protestancki pastor, mistrz emocjonalnych sformułowań, zrezygnował z perspektywy politycznej całkiem w swoim stylu. Jeszcze wiosną 2012 roku w artykule dotyczącym nominacji „Sueddeutsche Zeitung” pisała: „Jego myśli i słowa, a niekiedy i postępki, są trudne do przewidzenia. Niektórych ludzi to denerwuje”. Dziś szczególnie! 

    Jego stanowisko w niemieckiej hierarchii uważane było niemalże za wyspę stabilności. Gauck — zdecydowany autorytet w społeczeństwie i wśród establishmentu — mógłby bez przeszkód zostać wybranym na drugą kadencję. A teraz kanclerz będzie i nad tą sprawą łamać sobie głowę. Merkel już ogłosiła, że będzie wysuwała kandydata na to stanowisko bez porozumienia z sojusznikami. Choć Gaucka swego czasu zaproponowali właśnie oni – socjaldemokraci. Merkel to wtedy usatysfakcjonowało. 

    Były pastor rzeczywiście bardzo pasował do pałacu Bellevue. Prezydent federalny to taki kaznodzieja: może pozwolić sobie tylko na rekomendacje odnośnie wyboru właściwej drogi. A decyzję, dokąd iść, podejmuje się już bez niego. Chociaż Gauck – jak napisał jego biograf – swoją przemową był w stanie poruszyć każdego. Ale takie cechy to może być za mało dla tego, kto go będzie miał zastąpić. Na tym polega szczególność aktualnej sytuacji politycznej. Niemieckie elity w warunkach ostrego kryzysu zaraził wirus powszechnego braku zaufania i wewnętrznej walki o przeżycie. Zaczynają podejrzewać partnerów o chęć wykorzystania urzędu prezydenckiego w swoich własnych interesach. 

    Dlatego Merkel wystarczyły tylko plotki o odejściu Gaucka, aby odmówić szefowi MSZ Steinmeierowi poparcia w razie wysunięcia jego kandydatury na urząd głowy państwa. Wkrótce i sam on oświadczył, że nie zamierza zamieniać swojego stanowiska na urząd prezydenta. A może spogląda on na fotel kanclerza? W końcu jest teraz najpopularniejszym w Niemczech politykiem z rankigiem zaufania 72%. Reputacja Merkel nie wytrzymuje porównania. I jeśli można powiedzieć, że Gauck oddaje swoje stanowisko, to Merkel odchodzi ze swoich pozycji. Dla niej niesłychanie ważnym będzie postawienie na tym stanowisku swojego człowieka. Ale gdzie znaleźć takiego, kiedy w jej otoczeniu każdy dba o siebie? Może sama zajmie to miejsce? Taki wariant wygląda na razie mało realistycznie, ale kilka lat temu Niemcy nawet nie podejrzewali, że autorytet pani kanclerz upadnie tak nisko. A lepszego „miękkiego lądowania” niż na fotelu prezydenta ona i tak nie znajdzie. 

    Zobacz również:

    Merkel: Pretensje Turcji wobec Bundestagu są niezrozumiałe
    Merkel opowiedziała się za stworzeniem jednolitej przestrzeni gospodarczej z Rosją
    Bild: Merkel pozwala Erdoganowi eksportować do Europy tureckie wartości
    Tagi:
    Joachim Gauck, Angela Merkel, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz