06:15 24 Styczeń 2018
Warszawa-4°C
Moskwa-9°C
Na żywo
    Brytyjska fregata HMS Kent

    Brytyjski sekret wykrycia rosyjskich okrętów podwodnych

    © AFP 2018/ Stringer
    Świat
    Krótki link
    81634

    Szereg brytyjskich mediów donosił o rzekomym bohaterskim przechwyceniu rosyjskiego okrętu podwodnego przez marynarzy fregaty HMS Kent na Morzu Północnym.

    A brytyjscy wojskowi sprecyzowali, że wykrycie okrętu podwodnego było wynikiem wspólnych wysiłków z sojusznikami z NATO i że „Królewska Marynarka Wojenna zachowuje czujność na międzynarodowych i terytorialnych wodach w celu zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony Wielkiej Brytanii przed potencjalnymi zagrożeniami”.

    „Władimir Putin wysłał do La Manche szturmowy okręt podwodny — bacznie go śledzi fregata Królewskiej Marynarki Wojennej” — pisze "The Daily Mail".

    „Polowanie na czerwonych niedaleko Dover: Władimir Putin wysłał szturmowy okręt podwodny do kanału La Manche na kilka dni przed meczem Anglia-Rosja na Euro 2016” — poinformowała "The Sun".

    Ministerstwo Obrony Rosji zaznaczyło, że okręt podwodny „Stary Oskoł” płynął nie pod wodą, lecz na powierzchni wraz z holownikiem do Floty Czarnomorskiej, i byłoby dziwne, gdyby brytyjska marynarka wojenna go nie zauważyła.

    „Rosyjski resort obronny jest zaskoczony, że w celu wykrycia okrętu, który płynął na niskich obrotach na powierzchni, były potrzebne wspólne wysiłki marynarki wojennej Wielkiej Brytanii i sojuszników z NATO” — czytamy w komunikacie Ministerstwa Obrony Rosji.

    Jednocześnie według danych agencji przez kilka dni przepływające obok statki handlowe z różnych krajów według starej tradycji morskiej witały marynarzy okrętu podwodnego na Morzu Barentsa, Morzu Norweskim i Morzu Północnym.

    Później jednak brytyjscy wojskowi przyznali, że nie przechwycili okrętu podwodnego, lecz po prostu towarzyszyli rosyjskiej łodzi podwodnej. Dowódca brytyjskiej fregaty Daniel Thomas przyznał, że śledzenie okrętu podwodnego to tradycyjna rutyna, jednak zachodnie media zrobiły z tego pseudosensację, po raz kolejny powołując się na wyimaginowane „rosyjskie zagrożenie”. W dodatku brytyjskie tabloidy zobaczyły związek zwykłego przejścia okrętu podwodnego z nadchodzącym 11 czerwca meczem piłkarskim Anglia—Rosja na mistrzostwach Euro 2016.

    Ekspert do spraw sytuacji kryzysowych, weteran Służby Wywiadu Lew Korolkow na antenie radia Sputnik skomentował ten incydent.

    Wszystko to dobrze wpisuje się w ogólną tendencję w obecnej sytuacji. Tym bardziej że trwają ćwiczenia NATO „Anakonda”. W niektórych krajach antyrosyjska histeria jest stale podtrzymywana, a dany przypadek należy do tej kategorii. Przecież tak naprawdę nie dzieje się nic niezwykłego. „Stary Oskoł” płynie na Morze Czarne, gdzie okręt zostanie przypisany do portu Noworosyjsk. Po prostu śmiesznie jest mówić, że wykryli okręt podwodny płynący na powierzchni! A kto by go nie wykrył? Każda łódź rybacka czy prywatny jacht dokładnie tak samo mógł go „wykryć”. „Ta antyrosyjska histeria już doprowadziła do najwyższego stopnia napięcia we wzajemnych stosunkach między Rosją a NATO i Rosją a krajami Unii Europejskiej. I myślę, że w najbliższej przyszłości to napięcie będzie tylko narastać.

    A tu kolejny news: Szwedzki dziennik „Svenska Dagbladet”, powołując się na źródła w wojsku, napisał w czwartkowy poranek o pojawieniu się tajemniczego okrętu podwodnego u wybrzeży kraju. Takie same doniesienia jesienią 2014 roku doprowadziły do trwającego kilka tygodni polowania na Bałtyku na to, co — jak założyli Szwedzi — było rosyjskim okrętem podwodnym. Wtedy jednak potwierdzenia tej informacji się nie doczekano.

    I znów przed nami widmo grozy ze strony Rosji. Jak się mówi, strach ma wielkie oczy.

    Zobacz również:

    Kolejny „rosyjski okręt podwodny” w szwedzkich wodach
    Kolejny „rosyjski okręt podwodny” w szwedzkich wodach
    W Petersburgu zostanie zwodowany szósty okręt podwodny projektu 636.3
    Tagi:
    okręt podwodny, Rosja, Wielka Brytania
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz