06:41 18 Czerwiec 2019
Przyjaciele i członkowie rodziny ofiar zamachu w nocnym klubie Pulse

Ocalali z zamachu w Orlando opowiedzieli o koszmarze minionej nocy

© REUTERS / Steve Nesius
Świat
Krótki link
17220

Świadkowie strzelaniny w klubie nocnym Pulse w Orlando opowiedzieli w rozmowie z The Wall Street Journal, co przeżyli tej straszliwej nocy.

Jak powiedzieli świadkowie tragedii, pierwsze strzały odebrali jako petardy albo efekty specjalne.

„Chcieliśmy wierzyć, że to popisu muzycznego" — powiedział Carlos Rosario, jeden z gości klubu, który uszedł z życiem z niedzielnego zamachu.

Jak powiedział Rosario, ludzie bardzo szybko zrozumieli, że dzieje się coś strasznego. Mężczyzna razem z tłumem szybko skierował się do wyjścia, gdy nagle poczuł na karku dotyk czyjejś dłoni. Gdy się odwrócił zobaczył ociekającego krwią człowieka.

Następnie rozdały się kolejne strzały i krzyki. Ludzie padali na ziemię: jedni ranieni, drudzy zabici. Pozostali pełzli w kierunku drzwi.

Didżej Ray Rivera, który tej nocy pracował w klubie opowiedział, jak udało mu się wydostać na ulicę. „Ukrywałem się za didżejską konsolą. A ludzie ukrywali się za mną". Kiedy strzały na jakiś czas umilkły, didżejowi udało się wydostać na parking i uciec.

Jak pisze WSJ, terrorysta Omar Mateen przerwał strzelaninę, żeby zadzwonić do służb bezpieczeństwa i opowiedzieć operatorowi o swojej wierności „Państwu Islamskiemu". Do klubu napastnik przedostał się przed drugą w nocy. Terrorysta był uzbrojony w pistolet i karabin. O 2:09 na stronie klubu pojawił się apel: „Wydostawajcie się z klubu i uciekajcie".

Około 2:30 na miejsce zdarzenia przyjechała policja. Mateen zabarykadował się w klubie z ok. 30 zakładnikami. Jedną grupę zamknięto w toalecie. Jeszcze jedna grupa ukrywała się w innej części klubu. Nie wiadomo, czy terrorysta o tym wiedział.

Przez półtorej godziny policja starała się rozwiązać sprawę pokojowo. Jednak, gdy terrorysta ponownie zaczął rozstrzeliwać ludzi, policja zdecydowała się na szturm klubu. O 5:35 na mikroblogu na Twitterze policja poinformowała, że napastnik w klubie Puls nie żyje.

Zobacz również:

Turecka gazeta nazwała ofiary strzelaniny w Orlando zwyrodnialcami
Tragedia w Orlando. Rekord pod względem liczby zabitych
Uczestników Parady Równości w Kijowie poproszono o założenie majtek i szczególnego obuwia
Tagi:
terroryzm, homoseksualizm, zamach w Orlando, Orlando, Floryda, Stany Zjednoczone
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz