04:34 24 Październik 2018
Na żywo
    Przyjaciele i członkowie rodziny ofiar zamachu w nocnym klubie Pulse

    Ocalali z zamachu w Orlando opowiedzieli o koszmarze minionej nocy

    © REUTERS / Steve Nesius
    Świat
    Krótki link
    17220

    Świadkowie strzelaniny w klubie nocnym Pulse w Orlando opowiedzieli w rozmowie z The Wall Street Journal, co przeżyli tej straszliwej nocy.

    Jak powiedzieli świadkowie tragedii, pierwsze strzały odebrali jako petardy albo efekty specjalne.

    „Chcieliśmy wierzyć, że to popisu muzycznego" — powiedział Carlos Rosario, jeden z gości klubu, który uszedł z życiem z niedzielnego zamachu.

    Jak powiedział Rosario, ludzie bardzo szybko zrozumieli, że dzieje się coś strasznego. Mężczyzna razem z tłumem szybko skierował się do wyjścia, gdy nagle poczuł na karku dotyk czyjejś dłoni. Gdy się odwrócił zobaczył ociekającego krwią człowieka.

    Następnie rozdały się kolejne strzały i krzyki. Ludzie padali na ziemię: jedni ranieni, drudzy zabici. Pozostali pełzli w kierunku drzwi.

    Didżej Ray Rivera, który tej nocy pracował w klubie opowiedział, jak udało mu się wydostać na ulicę. „Ukrywałem się za didżejską konsolą. A ludzie ukrywali się za mną". Kiedy strzały na jakiś czas umilkły, didżejowi udało się wydostać na parking i uciec.

    Jak pisze WSJ, terrorysta Omar Mateen przerwał strzelaninę, żeby zadzwonić do służb bezpieczeństwa i opowiedzieć operatorowi o swojej wierności „Państwu Islamskiemu". Do klubu napastnik przedostał się przed drugą w nocy. Terrorysta był uzbrojony w pistolet i karabin. O 2:09 na stronie klubu pojawił się apel: „Wydostawajcie się z klubu i uciekajcie".

    Około 2:30 na miejsce zdarzenia przyjechała policja. Mateen zabarykadował się w klubie z ok. 30 zakładnikami. Jedną grupę zamknięto w toalecie. Jeszcze jedna grupa ukrywała się w innej części klubu. Nie wiadomo, czy terrorysta o tym wiedział.

    Przez półtorej godziny policja starała się rozwiązać sprawę pokojowo. Jednak, gdy terrorysta ponownie zaczął rozstrzeliwać ludzi, policja zdecydowała się na szturm klubu. O 5:35 na mikroblogu na Twitterze policja poinformowała, że napastnik w klubie Puls nie żyje.

    Zobacz również:

    Turecka gazeta nazwała ofiary strzelaniny w Orlando zwyrodnialcami
    Tragedia w Orlando. Rekord pod względem liczby zabitych
    Uczestników Parady Równości w Kijowie poproszono o założenie majtek i szczególnego obuwia
    Tagi:
    terroryzm, homoseksualizm, zamach w Orlando, Orlando, Floryda, Stany Zjednoczone
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz