09:49 18 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
135102
Subskrybuj nas na

Ukraiński producent zawiesił dostawy do Rosji leku Mezaton, znajdującego się na liście preparatów pierwszej potrzeby, i ogłosił podniesienie jego ceny.

Pisze o tym rosyjska gazeta Kommersant, powołując się na producenta, lekarzy i profilowe rosyjskie resorty. 

Mezaton jest produkowany przez fabrykę doświadczalną przy Centrum Naukowym Preparatów Medycznych w Charkowie. Lek jest masowo stosowany na wydziałach intensywnej terapii przez anestezjologów i położnych do znieczulenia ogólnego i miejscowego, szczególnie często jest stosowany w przypadku kontuzji, ran i ostrej niewydolności krążenia. 

W kilku regionach, łącznie z Moskwą, Mazaton już się skończył lub jest na wyczerpaniu, „resztki ubiegłorocznych zapasów jeszcze są, lecz zostaliśmy ostrzeżeni, że kolejnych dostaw nie będzie" — poinformowali lekarze. Ministerstwo Zdrowia obwodu rostowskiego już zwróciło się do federalnego Ministerstwa Zdrowia z prośbą o dostarczenie leku lub jego usunięcie z listy leków pierwszej potrzeby. Federalna Służba Nadzoru Ochrony Zdrowia (Roszdrawnadzor) potwierdziła, że „na rosyjskim rynku są notowane zakłócenia dostaw preparatu Mezaton", w 2016 roku lek nie pojawił się w sprzedaży. „Tym niemniej na rosyjskim rynku są preparaty pod względem działania farmakologicznego podobne do Mezatonu. Obecnie Roszdrawnadzor wysłał dostawcy wniosek o podanie najbliższych terminów dostaw leku" — poinformowało biuro prasowe resortu. 

Przyczyny zawieszenia dostaw Mezatonu nie są znane. Udało się uzyskać jedynie komentarz przedstawiciela producenta Natalii Worony. 

„Obecnie po prostu nie możemy dostarczać go (Mezaton —red.) po starej cenie — oznaczałoby to pracę na własną niekorzyść".

Zobacz również:

Ukraina grozi Rosji zerwaniem stosunków dyplomatycznych z powodu ataku na ambasadę
Ukraina wytłumaczyła rezolucję francuskiego Senatu odnośnie Rosji: chodzi o croissanty
Ukraina w czołówce najniebezpieczniejszych państw świata
Tagi:
zdrowie, leki, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz