05:27 20 Październik 2017
Warszawa+ 10°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Amerykański żołnierz przy samochodach opancerzonych Stryker w Pradze, Czechy.

    Czech dostał medal za spuszczone spodnie

    © AFP 2017/ Michal Cizek
    Świat
    Krótki link
    191008600

    Weteran czeskich sił zbrojnych, starszy sierżant rezerwowy Martin Zapletal, protestujący przeciwko konwojowi USA w Czechach, opuszczając spodnie, otrzymał pierwszy Honorowy Medal ruchu „Czechosłowaccy oficerowie rezerwy przeciwko wojnie”.

    Zapletal podzielił się ze Sputnikiem szczegółami historii.

    — Działania, których się dopuściłem (zagrodził drogę sprzętowi wojskowemu USA — red.), mają charakter polityczny. Wyrażają one niezgodę weterana sił zbrojnych, który służył w strukturach NATO. Uważam, że ten konwój, który jechał przez nasze terytorium do krajów bałtyckich, to prowokacja, a te ćwiczenia są prowokacją w stosunku do Rosji, prowokacją, która ma na celu wywołanie konfliktu. Nie chodzi o to, że jest to konwój wojsk NATO, a o to, że moim zdaniem ten konwój nie ma nic do zrobienia w Europie.

    — Czy bał się Pan czegoś przed dokonaniem swojego czynu?

    — Oczywiście, to nie jest łatwe, żeby wyjść na jezdnię przed całą kolumnę sprzętu wojskowego. Jest to w każdym razie ryzykowne. Człowiek nie wie, jakie rozkazy mogłyby zostać wydane tym żołnierzom. Niemniej jednak byłem gotowy podjąć to ryzyko, aby chronić dużą liczbę osób.

    — Jak Pana potraktowała policja?

    — Policjanci zachowywali się bardzo poprawnie i profesjonalnie. Było ich bardzo wielu zarówno w rejonie, jak i na miejscu wydarzenia. Z ich strony czułem zrozumienie.

    — Jaka jest teraz sytuacja — będzie proces czy wszystko ograniczy się do grzywny?

    — Na początku mowa była o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które stanowi najmniejsze niebezpieczeństwo dla społeczeństwa. W tym przypadku wszystko skończyłoby się na grzywnie. Jednak, gdy byłem jeszcze na komisariacie, na polecenie wyższych władz sprawa została przekwalifikowana w zarzut zakłócania porządku, a w tym przypadku mowa już o karze pozbawienia wolności do lat 3. Obecnie dochodzenie jest w toku, za tydzień odbędzie się przesłuchanie z udziałem prawnika. Zobaczymy, co będzie dalej. W każdym razie jestem gotów do walki o prawdę.

    — Czy nie zrobił Pan tego niepotrzebnie? Czy była jakakolwiek reakcja w społeczeństwie?

    — Jestem mile zaskoczony, jak dużą reakcję wywołał mój czyn: zwróciła się do mnie niewiarygodna liczba osób. Wielu wyraziło swoje poparcie w Internecie i chciało dodać mnie do znajomych na Facebooku, pisali komentarze na YouTube. Pisali do mnie ludzie z Brazylii, Serbii, Rosji, weterani wojskowi z Włoch i Francji oraz zwykli ludzie z Czech. To wsparcie było ogromne i oczywiście dodało mi to sił.

    Zobacz również:

    Czechy idą w ślady Polski
    Dlaczego Czechy nie poparły Polski?
    Czechy chcą zakazać proimigranckiego przekazu dla dzieci
    Tagi:
    NATO, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz