00:33 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Rosyjskie matrioszki

    Media: Rząd rozwija markę Made in Russia

    © Fotolia/ Acceptfoto
    Świat
    Krótki link
    2502351

    Rosyjski rząd rozwija markę Made in Russia, której zadania będą obejmować promocję rosyjskich produktów, biznesu i kultury nie tylko w kraju, ale także za granicą.

    O tym informuje rosyjska gazeta „Izwiestia”.

    Główną ideą projektu jest stworzenie wspólnego katalogu zawierającego informacje na temat krajowych marek handlowych i kulturalnych, eksporterów i produktów. Prezentacja koncepcji zarządzania projektem Made in Russia może odbyć się w grudniu.

    Jedną z propozycji jest umieszczanie na towarach rosyjskiej produkcji jednolitego znaku „Made in Russia”. Planuje się, że emblemat marki zostanie wykonany w formie kodu kreskowego wplecionego w korę brzozy.

    Według Michaiła Sadczenkowa, dyrektora generalnego projektu „Made in Russia”, „promocja produktu w kraju i poza jego granicami to dwie różne rzeczy”.

    Według niego tworzenie regionalnych marek pod szyldem „Made in Russia”, które będą promowane w kraju, będzie skutecznym narzędziem, jednak „rozdrobnienie z jednej marki na wiele różnych w zależności od branży nie będzie skutecznym narzędziem”.

    Pierwszy wiceprezes wykonawczy Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców Aleksander Muryczew uważa odbicie w marce terytorialnej znaku za ważny aspekt promocji krajowych produktów.

    „Nie można pominąć jednej ważnej kwestii — marki konkretnych terytoriów, gdzie odbywa się produkcja… Konsumenci coraz częściej patrzą na to, gdzie produkt został wytworzony. Dlatego w marce należy podkreślić rolę konkretnych producentów i obszarów, w których występują szczególne warunki”, — powiedział Muryczew gazecie.

    Zobacz również:

    Rosja przestanie importować produkty rybne z Łotwy i Estonii
    Rusofobia MADE IN POLAND. Część II
    Rusofobia MADE IN POLAND. Część I
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz