22:48 18 Styczeń 2019
Członkowie klubu motocyklowego „Nocne Wilki”

„Nocne Wilki” znów idą na polowanie

© Sputnik . Ilya Pitalyev
Świat
Krótki link
29553

23 czerwca słynny rosyjski klub motocyklowy „Nocne Wilki” uda się w nową międzynarodową wyprawę po Europie, tym razem pod hasłem „Słowiański świat”.

Jakie cele stawiają przed sobą jego organizatorzy, czy wzięli pod uwagę wcześniejsze doświadczenia z rajdu motocyklowego z okazji 70. rocznicy Zwycięstwa i czy nie spodziewają się nowych przeszkód na swojej drodze? O tym „Sputnikowi” opowiedział prezes oddziału „Nocne Wilki. Drogami zwycięstwa” Andriej Bobrowski:

„Pomysł zrodził się podczas naszych zeszłorocznych spotkań z partnerami, kiedy przygotowywaliśmy się do rajdu na cześć Dnia Zwycięstwa. Mamy wielu przyjaciół wśród europejskich motocyklistów. Są to zarówno całe kluby, jak i po prostu pojedyncze osoby, które podzielają nasze zainteresowania. Zorganizowanie czysto humanitarnego rajdu, który przyczyniłby się do zbliżenia słowiańskich narodów, podpowiedzieli Słowacy. Słowacja, moim zdaniem, jest najbardziej zadziwiającym z krajów europejskich. Tam jak nigdzie indziej zachowywana jest wdzięczna pamięć o radzieckich żołnierzach-wyzwolicielach. To uczucie zabarwia stosunek Słowaków do obecnego pokolenia Rosjan”.

Według Bobrowskiego rajd motocyklowy wystartuje jednocześnie z Moskwy i Bratysławy. Trasa przebiega przez Rosję, Białoruś, Ukrainę, Polskę, Czechy, Słowację, Słowenię, Czarnogórę, Macedonię, Bośnię i Hercegowinę, Serbię i Bułgarię. Z północy Niemiec z przylądka Arkona na półwyspie Wittow wyjeżdża jeszcze jedna kolumna. Na trasie, która wynosi 12 tysięcy kilometrów, do rajdu dołączą się motocykliści z kilkudziesięciu krajów. Miejsce spotkania znajduje się w czeskiej miejscowości Mikulčice na Morawach, skąd wszyscy podążą do słowackiej Nitry na festiwalu „Słowiański świat”. Motocykliści zamierzają odwiedzić prawosławne świątynie, miejsca związane z historią i kulturą Słowian, ich wspólną walką. Na przykład w Bułgarii oni odwiedzą Szipkę, Rilski i Trojański Monastyr, w Czechach — słowiańską wyspę na Wełtawie. Rosjanie liczą na spotkania z miejscową ludnością. „Ale żadnej polityki! — mówi Bobrowski. — Chcemy, aby Europejczycy po prostu zobaczyli Rosjan, którymi ich straszą. Jedziemy z dobrem, z zamiarem przypomnienia Słowianom o wspólnych historycznych korzeniach, aby nawiązać dialog”. W miejscach przystanków „Wilki” zaproponują mieszkańcom wspólnie zasadzić lipy, jako symbol słowiańskiej jedności.

Na pytanie, czy właściwie pielgrzymia akcja narodowej dyplomacji motocyklistów nie napotka znów na opór, głównie władz Polski i Ukrainy, Andriej Bobrowski odpowiedział:

„Z Polską jest wszystko jasne. Nie planujemy wjazdu na jej terytorium, po co po raz kolejny dawać powód do obraz. Ale tam przez Brest przyjadą uczestnicy rajdu z Białorusi i Słowacji. Jeśli uda się, to tam również posadzą z polskimi partnerami słowiańską lipę. Euromotocykliści pojadą również do Kijowa z naszym programem. Zobaczmy co się wydarzy.”

Organizatorzy rajdu motocyklowego nie podejmują się przewidzenia liczebności kolumn, które podążą do Nitry na festiwal „Słowiański świat”, ponieważ w drodze będą się do nich  przyłączać chętni.

Mimowolnie nasuwa się inne pytanie. Czy akcja „Nocnych Wilków” odbywa się we właściwym czasie, kiedy Europa kipi od incydentów z piłkarskimi kibicami? Po co znów wzbudzać emocje?

Według Andrieja Bobrowskiego nie należy porównywać „Wilków” z piłkarskimi kibolami. Na masowym rajdzie motocyklowym „Drogami Zwycięstwa” nie było żadnego skandalu. A gdy 7 maja w Pradze spotkaliśmy się z obraźliwymi okrzykami i gestami, to w żaden sposób nie zareagowaliśmy i spokojnie przejechaliśmy dalej. W przeciwieństwie do oficjalnych władz wielu krajów i grup rusofobów, miliony ludzi w Europie sympatyzują z nami.

Zobacz również:

W czeskim Brnie „Nocne Wilki" powitano chlebem i solą
"Nocne wilki" złożyły kwiaty na mogiłach ofiar UPA we Wrocławiu
Nocne Wilki w Polsce
Tagi:
Nocne Wilki, Słowacja, Ukraina, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz