21:20 20 Sierpień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 22°C
Na żywo
    John Chilcot

    Komisja Chilcota Ameryki nie odkryła

    © AP Photo/ Matt Dunham
    Świat
    Krótki link
    1242170

    Moskwa od samego początku wiedziała o "odkryciach" raportu niezależnej komisji Chilcota w sprawie przyczyn i okoliczności wprowadzenia brytyjskich wojsk do Iraku. Przedstawione dane potwierdzają tylko słuszność rosyjskiego stanowiska - oświadczył w rozmowie z Ria Novosti wiceszef rosyjskiego MSZ Gennadij Gatiłow.

    W środę specjalna komisja opublikowała wyniki śledztwa w sprawie działań brytyjskiego rządu w przeddzień inwazji Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych na Irak. Komisja doszła do wniosku, że rząd brytyjski pod przywództwem premiera laburzysty Tony'ego Blaira popełnił błąd, dokonując inwazji na Irak. Decyzja o wkroczeniu do kraju została podjęta na podstawie błędnych ocen i danych wywiadowczych, a także bez zgody większości członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, i doprowadziła do poważnych konsekwencji odczuwalnych po dzień dzisiejszy.

    „Rosyjska strona wiedziała o tym od dawna. Już w okresie omawiania tej kwestii na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ było jasne, że dochodzi do wybiórczego przedstawiania faktów tak, by wmówić Radzie Bezpieczeństwa, że w Iraku są zapasy broni masowego rażenia i, tym samym, uzyskać jej zgodę na operację przeciwko reżimowi Saddama Husajna" — oświadczył Gatiłow, zajmujący w 2003 roku stanowisko pierwszego zastępcy Stałego Przedstawiciela Federacji Rosyjskiej przy ONZ.

    Gatiłow przypomniał, że w tym czasie „z inicjatywy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, niemalże co tydzień odbywały się posiedzenia Rady Bezpieczeństwa na szczeblu ministerialnym, w czasie których Amerykanie i Anglicy silili się przekonać członków RB co do tego, że Irak przedstawia sobą zagrożenie jako kraj dysponujący bronią masowego rażenia, a zatem, że wspólnota międzynarodowa musi podjąć wobec niego odpowiednie kroki.

    Trzeba powiedzieć, że Wielka Brytania i USA wykazały się wymyślnością, by jakoś obronić swojej pozycji. Kierujący w tym czasie grupą inspektorów ONZ Australijczyk Richard Butler przygotował na przykład raport, w którym oskarżył Irak o to, że nie chce współpracować, choć, w rzeczywistości tak nie było. Wszystko to po to, by uzyskać zgodę RB ONZ, jej aprobatę dla przeprowadzenia operacji wojskowej przeciwko Irakowi. Dlatego dla rosyjskiej strony, konkluzje, jakie poczynili członkowie brytyjskiej komisji, były od dawna wiadome. Mówiliśmy o tym niejednokrotnie. Fakt opublikowania takich wniosków w Wielkiej Brytanii potwierdza tylko słuszność naszej pozycji w tamtym czasie" — powiedział Gatilow.

    Pierwszy zastępca Stałego Przedstawiciela Rosji przy ONZ podkreślił istotność tego, że „Londyn sam doszedł do tego wniosku".

    „Trochę późno. Świadczy to tylko o tym, że w tamtym czasie nie wyczerpano wszystkich środków ku pokojowemu rozwiązaniu irackiego problemu. Ale to już przeszłość" — powiedział Gatiłow.

    Zobacz również:

    Komisja Chilcota: Interwencja w Iraku nie była jedynym rozwiązaniem problemu
    Amerykańskie lotnictwo wydało na pastwę losu swoich sojuszników
    250 zabitych - najnowszy bilans ofiar zamachów w Bagdadzie
    Tagi:
    inwazja, raport Chilcota, Rada Bezpieczeństwa ONZ, MSZ Rosji, Giennadij Gatiłow, Tony Blair, Saddam Husajn, Rosja, Wielka Brytania, Irak
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz