04:56 21 Październik 2020
Świat
Krótki link
0 610
Subskrybuj nas na

Radziecka wyrzutnia pocisków rakietowych BM-13, która otrzymała czułą nazwę „Katiusza”, obchodzi dziś 75 urodziny.

14 lipca 1941 roku „Katiusza” po raz pierwszy dołączyła do walki decydując później o wyniku Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i stając się symbolem zwycięstwa. Rosyjski kanał telewizyjny RT przygotował materiał, który opowiada o bojowej i pokojowej drodze „Katiuszy”.

O stworzeniu wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej ZSRR myślało na długo przed wybuchem wojny. W tym celu pod koniec 1933 roku został założony Rakietowy Instytut Naukowo-Badawczy. W jej murach została też zaprojektowana pierwsza wieloamunicyjna wyrzutnia rakietowa zamontowana na ciężarówce. Próby terenowe miały miejsce w marcu 1941 roku.

21 czerwca, niecałą dobę przed wybuchem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, instalacja została zademonstrowana kierownictwu Związku Radzieckiego. W tym samym dniu Stalin nakazał rozpoczęcie seryjnej produkcji.

Próby bojowe postanowiono przeprowadzić na eksperymentalnych prototypach. W lipcu 1941 roku z siedmiu urządzeń BM-13 powstała pierwsza Oddzielna Eksperymentalna Bateria Polowej Artylerii Wieloprowadnicowej Armii Czerwonej. Jej dowódcą był kapitan Iwan Florow.

We wszystkich dużych operacjach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej uczestniczyły legendarne wyrzutnie rakietowe „Katiusza”.
© Sputnik . Timothy Miller
We wszystkich dużych operacjach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej uczestniczyły legendarne wyrzutnie rakietowe „Katiusza”.
Pierwszą salwę bateria Florowa dała 14 lipca 1941 roku pod Orszą. Uderzenie odrzutowymi pociskami było zadane na zdobyty przez wroga węzeł kolejowy z niemieckimi eszelonami i przeprawę przez rzekę Orszycę. Wszystkie cele udało się zniszczyć, efekt destrukcyjny był kolosalny.

Florowowi nie było pisane wjechać z „Katiuszą” do Berlina. W październiku 1941 roku jego bateria wpadła w zasadzkę. Po tym, jak cała amunicja została wystrzelona, dowódca wydał rozkaz zniszczenia maszyn i wysadził się wraz z instalacją.

Istnieje kilka wersji nadania groźnej broni nazwy „Katiusza”. Tradycja nadawania pseudonimów broni była szeroko rozpowszechniona na froncie. Według pierwszej legendy maszyna została tak nazwany podczas swojej pierwszej walki. Czerwonoarmista, który przyszedł na baterię po wieloprowadnicowej salwie na Orszę, porażony destrukcyjnym działaniem BM-13 zawołał: „To jest piosenka!”. I usłyszał w odpowiedzi: „Katiusza”. Była to popularna jeszcze przed wojną piosenka Blantera i Isakowskiego.

Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Huragan.
© Sputnik . Pavel Lisitsyn
Druga wersja etymologii jest bardziej prozaiczna — od indeksu „K” na korpusie urządzenia, które zostało wyprodukowane przez zakład im. Kominternu (Międzynarodówki Komunistycznej).

Niemcy dały swoją nazwę naszej „Katiuszy”: „organy Stalina” — ze względu na charakterystyczny dźwięk przy wystrzale pocisków rakietowych.

Nawiasem mówiąc BM-13 miała także drugą nazwę — „Raisa Siergiejewna”. Tak żołnierze odczytali skrót RS — rakietowy szrapnel.

„Katiusze” uczestniczyły we wszystkich dużych operacjach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Zasięg strzału wynosił 8470 metrów, liczba pocisków — 16, waga każdego z nich — 42 kg. Salwa prowadzona była przez 15-20 sekund. W celu wprowadzenia instalacji w stan bojowy potrzeba było nie więcej niż dwie minuty. Na ponowne naładować po salwie — 3-5 minut. W ciągu godziny „Katiusza” mogła wykonać 10 salw i wystrzelić 160 pocisków.

Pomnik na cześć pierwszej wyrzutni rakietowej Katiusza
© Sputnik . Alexander Polyakov
Pomnik na cześć pierwszej wyrzutni rakietowej "Katiusza"
Pod koniec wojny artyleria rakietowa liczyła 519 dywizjonów — ponad 3000 maszyn. Od 1941 do 1945 roku „Katiusze” wystrzeliły około 12 milionów pocisków rakietowych.

„Katiusza” była pierwszą krajową mobilną wielokrotnie ładowaną wieloprowadnicową wyrzutnią rakietową. Po wojnie pojawiły się jej nie mniej groźni potomkowie. W latach 60-tych „Katiuszę” zastąpił system „Grad”. On znacznie przewyższał swoją legendarną poprzedniczkę pod względem mocy i zasięgu strzału. Później pojawiły się jeszcze bardziej druzgocące „Uragan”, „Smiercz” i „Topol”.

Radziecka wyrzutnia rakiet Katiusza. Maj 1945 r.
© Sputnik
Radziecka wyrzutnia rakiet Katiusza. Maj 1945 r.
„Katiusza” pozostawiła także swój ślad w sztuce. Po wojnie „Katiuszę” zaczęto umieszczać na postumentach i maszyny bojowe przekształciły się w pomniki. „Katiusza” często grała w filmach. Rzadko która produkcja o wojnie obchodziła się bez ogłuszającego ryku jej pocisków.

Przedstawiciele sztuki współczesnej w pełni mogliby powiedzieć, że „Katiusza” sama była obiektem sztuki w czasie wojny. Po tym wszystkim to właśnie na jej rakietach po raz pierwszy zaczęły pojawiać się słynne napisy: „Za Ojczyznę!”, „Za Stalina!” i wreszcie zwycięski — „Na Berlin!”.

Zobacz również:

Obserwatorzy OBWE w Donbasie odnotowują zastosowanie wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet
Ministerstwo Obrony FR pokazało film z przeprawy pontonowej „Topol-M” i „Jars”
Tagi:
Katiusza, ZSRR, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz