18:14 18 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
0 261
Subskrybuj nas na

Portal WikiLeaks opublikował pierwszą partię zawartości poczty elektronicznej rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju Turcji, co stanowi ponad 290 tys. listów.

Wcześniej poinformowano, że WikiLeaks opublikuje ponad 100 tys. dokumentów dotyczących struktury władzy politycznej w Turcji. Później organizacja podkreśliła, że do publicznego wglądu zostanie przedstawione 500 tys. dokumentów i 300 tys. listów elektronicznych. 

„Na pierwszą część dokumentów składają się 762 skrzynki pocztowe, od litery A do I, zawierają 294548 listów elektronicznych wraz z wieloma tysiącami załączników. Listy elektroniczne pochodzą z "akparti.org.tr" — głównej domeny Partii Sprawiedliwości i Rozwoju. Ostatni komunikat został wysłany 6 lipca 2016 roku. Najstarszy jest datowany na 2010 rok. Trzeba podkreślić, że związane z domeną listy elektroniczne dotyczą przeważnie problemów międzynarodowych, a nie drażliwych kwestii wewnętrznych" — czytamy na portalu. 

„Owszem, znów przeciwko nam przeprowadzane są ataki terrorystyczne, które od czasu do czasu udaje się odpierać" — podkreślono w oficjalnym blogu WikiLeaks na Twitterze. Poza tym opublikowany w blogu link, prowadzący na stronę z listami elektronicznymi, nie działa.

​Listy są publikowane podczas aresztowań po próbie zamachu stanu w Turcji. W ubiegły piątek grupa wojskowych spróbowała przejąć władzę, lecz pucz się nie powiódł. 

Wkrótce po opublikowaniu pierwszej części listów elektronicznych WikiLeaks poinformował o zablokowaniu dostępu do strony organizacji na terytorium całej Turcji. 

„WikiLeaks otrzymał nakaz zablokowania (strony) na całym terytorium Turcji po publikacji 300 tys. listów elektronicznych partii Erdogana" — czytamy w komunikacie opublikowanym na profilu organizacji w Twitterze.

Zobacz również:

WikiLeaks ostrzega Turcję: Szykuje się potężna demaskacja
WikiLeaks: nowy prezydent Brazylii donosił amerykańskim służbom
Tagi:
WikiLeaks, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz