08:52 28 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
0 62
Subskrybuj nas na

130 lat temu, w 1888 roku, holenderski malarz Vincent Van Gogh odciął sobie ucho. Dziś dziennikarze wyjaśniają, komu holenderski artysta je powierzył.

Okazuje się, że ucho znalazło się w posiadaniu młodej dziewczyny Gabrielle Berlatier, która pracowała w domu publicznym.

Moskwa. Upał.
© Photo: RIA Novosti/Grigoriy Sisoev
Jak podaje "The Art Newspaper", do dzisiaj były nam znane imię i biografia dziewczyny, którą przybliżyła nam w swojej książce „Van Gogh's Ear: The True Story" („Ucho Van Gogha: Prawdziwa historia" — red.) Bernadette Murphy. Amerykańska pisarka nie ujawnia jednak w książce nazwiska dziewczyny, bowiem obiecała jej potomkom nie podawać tej informacji do powszechnej wiadomości.

Dziś dziennikarze wyjaśniają, że mowa o córce farmera, która zatrudniła się jako służąca w domu publicznym, żeby zwrócić dług zaciągnięty na leczenie wścieklizny w Instytucie Pasteura (dziewczynę pogryzł pies).

Gabrielle wyszła potem za mąż, a o spotkaniu z artystą nie powiedziała nikomu do końca życia.

Dotychczas istniało kilka wersji tego, co stało się z odciętym uchem: jedni snuli hipotezę, że ucho trafiło do rąk przypadkowych znajomych, inni znów, że Van Gogh powierzył ucho właścicielce domu publicznego.

Zobacz również:

Zapiski z podróży po Dagestanie. Dzień pierwszy
Zapiski z podróży po Dagestanie. Przedsmak
ŚDM – okazja, aby odgarnąć śmiecie, które zakrywają Twoją duszę
Tagi:
Vincent Van Gogh, Holandia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz