Świat
Krótki link
Autor
1101
Subskrybuj nas na

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w najbliższym czasie może stać się najbardziej wpływowym przywódcą państwa od czasów Mustafy Kemala Atatürka, który założył Republikę Turcji i był prawdopodobnie najbardziej wpływowym przywódcą od czasów upadku Imperium Osmańskiego.

Taką opinię przedstawił analityk, kierownik programu tureckich badań Instytutu Polityki Bliskowschodniej w Waszyngtonie Soner Cagaptay.    

Po nieudanym zamachu prezydent Turcji może działać według dwóch scenariuszy. Pierwszy z nich ma radykalny charakter. Konserwatywny i nastawiony na islam Erdogan już rzucił apel o rozdzielenie Kościoła do państwa, między innymi, w sferze edukacji. Teraz mógłby wykorzystać nastroje religijne wywołane puczem, aby zlekceważyć konstytucję i rozpocząć rewolucję islamską — przytacza amerykańskie czasopismo "The Atlantic" opinię Cagaptaya.

Zresztą, jak podkreśla analityk, jest mało prawdopodobnym, że Erdogan zdecyduje się na taki krok. A jednak „scenariusz Iranu z 1979 roku jeszcze nigdy nie był tak bliski wcielenia w życie jak teraz" — uważa Cagaptay.

Najbardziej prawdopodobny jest drugi scenariusz. Według niego Erdogan wykorzysta poparcie po puczu, aby przeforsować w parlamencie poprawki do konstytucji. Sens tych poprawek polega na tym, aby zmienić system parlamentarny na prezydencki — oczywiście z samym Erdoganem na czele.

Przed próbą zamachu stanu Erdogan skupił w swoich rękach ogromną władzę — zajęło mu to 13 lat (włącznie z 3 kadencjami na stanowisku premiera) — czytamy w artykule. 

Przed puczem prezydent Turcji wyrobił sobie opinię prześladowcy swych oponentów — zazwyczaj prześladowani byli podejrzani o spisek — pisze Cagaptay. Jednak teraz stało się oczywistym, że spisek rzeczywiście miał miejsce. Od tej pory walka Erdogana z oponentami rozwinie się na pełną skalę — (…) każdy ruch może zostać oskarżony o poparcie zamachu stanu, a więc ogłoszony nielegalnym  — uważa Cagaptay. 

Główną ofiarą puczu stała się armia. Erdogan od lat próbował zneutralizować wojskowych poprzez postępowania karne. Jednak nieudany zamach „stał się ostatnim gwoździem wbitym do trumny długiej tradycji, zgodnie z którą tureccy wojskowi byli „wielkimi sędziami" tureckiej polityki i uważali się za „obrońców porządku konstytucyjnego oraz polityki rozdzielenia Kościoła od państwa" — uważa analityk. 

Przed puczem wielu analityków myślało, że „jeśli Erdogan posunie się zbyt daleko, wojskowi zawsze będą mogli wkroczyć do akcji i przeszkodzić mu. Jednak obecnie Erdogan ma wolną rękę w tym, żeby posunąć się tak daleko, jak będzie chciał. Przez cały ten czas zastanawialiśmy się, jaka będzie polityka Erdogana. I właśnie teraz to zobaczymy" — cytuje "The Atlantic" opinię Cagaptaya. 

Zobacz również:

Erdogan: UE nie ma prawa do krytykowania Turcji za ogłoszenie stanu nadzwyczajnego
Erdogan nie mógł powstrzymać łez [wideo]
Erdogan „minął się ze śmiercią o kilka minut"
Tagi:
Próba puczu w Turcji, Recep Tayyip Erdogan, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz