08:12 24 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
5749
Subskrybuj nas na

Po negatywnym wniosku polskiego regulatora UOKiK w sprawie projektu gazociągu Nord Stream 2 Gazprom ma kilka możliwości uregulowania sytuacji.

Najbardziej prawdopodobnym wariantem rozwoju wydarzeń jest kompromis po tym, jak spółka zdecyduje się na ustępstwa w zakresie warunków dostaw do Polski. W najgorszym przypadku Gazprom będzie musiał realizować projekt w pojedynkę — pisze gazeta "Kommersant". 

Wcześniej antymonopolowy regulator Polski UOKiK oficjalnie opowiedział się przeciwko stworzeniu spółki mieszanej Gazpromu i europejskich koncernów gazowych — Shell, Uniper (była E-On), Wintershall, OMV i Engie — w celu budowy Gazociągu Północnego 2.

Opór nie jest ostateczny: spółka konsorcjum ma dwa tygodnie (ten termin może zostać przedłużony do miesiąca) na przedstawienie uwag — podkreśla gazeta. 

Informatorzy periodyku uważają, że w tej sytuacji są możliwe cztery warianty rozwoju wydarzeń. Najbardziej prawdopodobny to rozmowy i porozumienie z regulatorem, który już rozpoczął procedurę rozmów.

UOKiK może zażądać pewnej zmiany parametrów kontraktów na dostawy gazu do Polski, a także gwarancji zarówno zachowania niezależności od Gazpromu, jak i istniejących schematów dostawy gazu z Niemiec — podkreśliło polskie źródło gazety.

Druga opcja — mniej prawdopodobna — to wprowadzenie przez regulatora zakazu transakcji. W tym przypadku konsorcjum może spróbować zaskarżyć tę decyzję w Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie (pierwsza i apelacyjna instancje) lub w przypadku niepowodzenia w Sądzie Najwyższym Polski.

Trzeci wariant polega na cofnięciu przez konsorcjum skierowanego do UOKiK zaskarżenia i zakończeniu transakcji bez zezwolenia regulatora. Według słów źródła gazety, bliskiego jednej ze spółek konsorcjum, zezwolenie mogłoby obniżyć ryzyko, ale nie jest konieczne, ponieważ Nord Stream 2 będzie budowany nie w Polsce, a więc kraj nie może wpłynąć na projekt bezpośrednio. 

Według czwartego scenariusza konsorcjum ma cofnąć zaskarżenie i zmienić swoją strategię. Oznacza to, że Gazprom będzie musiał zbudować gazociąg samodzielnie. Z technicznego punktu widzenia jest to najprostszy wariant, lecz zawiera ryzyko gospodarcze i pozbawi spółkę wszystkich dywidend zapewnianych poprzez zaangażowanie zachodnich partnerów. 

Logika przyciągania zachodnich partnerów polega na tym, że zagraniczni uczestnicy projektu rozwiązują kwestie regulacyjne „po swojej stronie". Do tej pory zapytani przez gazetę eksperci byli przekonani, że niemieckie władze, dla których projekt ma duże znaczenie, będą mogły zapewnić jego wsparcie na szczeblu UE.

Zdaniem Andrieja Poliszczuka, analityka Reiffeisenbanku ds. branży ropy i gazu, démarche Polski jest stanowiskiem wyłącznie politycznym i Niemcy dopiero mają pomóc konsorcjum w osiągnięciu kompromisu. 

Zobacz również:

W „Gazociągu Północnym 2” postanowiono wykorzystać słowackie możliwości przesyłu gazu
Austriacka firma zainwestuje w Gazociąg Północny – 2 ok. miliarda euro
Tagi:
Nord Stream-2, Gazprom, Unia Europejska, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz