09:46 19 Czerwiec 2019
Logo olimpiady w Rio

Afera dopingowa do trybunału

© AFP 2019 / Yasuyoshi Chiba
Świat
Krótki link
0 663

Mistrzyni olimpijska w skoku o tyczce Jelena Isinbajewa zamierza zwrócić się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, występując w obronie interesów rosyjskiej lekkoatletyki.

Witalij Mutko
© AFP 2019 / Vasily Maximov
Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych nie dopuściło Isinbajewej do udziału w tegorocznych igrzyskach, mimo że rezultaty jej testów antydopingowych nigdy nie były pozytywne. Czy Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął słuszną decyzję,  pozwalając federacjom decydować o losach poszczególnych sportowców?

W rozmowie z francuską edycją Sputnika mówi o tym Pierre Sallet, fizjolog i dyrektor programu „Athletes For Transparency":

— W tym przypadku międzynarodowa federacja  powinna rozpocząć  postępowanie w sprawie złamania zasad antydopingowych. Powinien zostać określony okres tymczasowego odsunięcia lub okres odsunięcia, który może być zdefiniowany po zakończeniu igrzysk lub przed ich rozpoczęciem, to nie ma znaczenia, ale to zależy od tego, w jaki sposób rozpatruje się dana sprawa.  Obecnie istnieje cała masa zasad — to dość skomplikowane — istnieje cała masa zasad, które nie są przestrzegane z prawnego punktu widzenia.

Powtórzę: od samego początku w mediach mówiło się o tym, że całkowite odsunięcie Rosji od udziału w Igrzyskach Olimpijskich było by ogromnym błędem z punktu widzenia prawa, ponieważ do tej pory nie było takiej sytuacji, aby międzynarodowa federacja dyskwalifikowała wybranych lekkoatletów na podstawie aspektów nie przewidzianych w obowiązujących przepisach. Lekkoatleta, który stosował doping w Rosji, nie powinien brać udziału w olimpiadzie — dlaczego lekkoatleci innych narodowości, stosujący doping, w niej uczestniczą? To zrozumiałe, że zasady powinny być jednakowe dla wszystkich.

Sallet komentuje także niedawne doniesienia o odsunięciu od udziału w olimpiadzie Jeleny Isinbajewej:

— Powiem szczerze, jest to tragedia.  Moje obowiązki nie obejmują ochrony sportowców. Są podejrzenia i są fakty. W sferze antydopingu opieramy się na faktach. Tak więc z punktu widzenia faktów, jeśli istniałoby coś, o co można byłoby ją oskarżyć, powinny być dowody na to, że jej próby były sfałszowane, itd.  Nie ma żadnych dowodów i, powtórzę, właśnie w tym miejscu mamy lukę z prawnego punktu widzenia.  To tak, jak by zasady były ustanawiane stopniowo. To znaczy, istnieją ustalone zasady a wy je zmieniacie każdego dnia tak, aby ulepić to, co chcecie, to znaczy aby osiągnąć wyznaczony cel, tymczasem nie powinno się tak robić. I to absolutnie nie dotyczy problemów istniejących w Rosji, powinniśmy przestrzegać zasad, a tu zapomnieliśmy o wszystkich naszych regułach. I nawet instancje, które podjęły decyzje o zbiorowym odsunięciu, z prawnego punktu widzenia  miały wystarczająco wiele okazji, aby wiedzieć, że w ramach prawa to nie powinno być rozpatrywane.  Tak więc nie należy się dziwić decyzji, wiedząc, że z punktu widzenia prawa nie powinna być ona brana pod uwagę.  Powtórzę: decyzje można by było przekazać do sądu cywilnego, przenosząc ją ze środowiska sportowego, i sprawa na pewno byłaby wygrana. Takiej sprawy sądowej jeszcze nigdy nie było w świecie sportu, to pierwszy taki przypadek.

Zobacz również:

WIDEO: Isinbajewa rozpłakała się na spotkaniu z Putinem
Jelena Isinbajewa: dziękuję za pogrzeb lekkiej atletyki
Isinbajewa nie pojedzie na Olimpiadę do Rio
Jelena Isinbajewa weźmie udział w igrzyskach tylko pod sztandarem Rosji
Tagi:
igrzyska olimpijskie, MKOl, Jelena Isinbajewa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz