03:29 26 Wrzesień 2018
Na żywo
    Aleppo

    Aleppo: Zachód nie chce przyznać, że ludzi zabijała „umiarkowana opozycja"

    © AFP 2018 / AMEER ALHALBI
    Świat
    Krótki link
    15680

    Jak donosi kanał telewizyjny Rossija 24, MSZ Federacji Rosyjskiej wzywa zachodnie media do zebrania się w garść i poinformowania o ataku chemicznych w Aleppo, w wyniku którego zginęli lub zostali ranni cywile.

    Wcześniej do wiadomości publicznej dotarła wiadomość o ataku chemicznym na dzielnicę mieszkaniową we wschodniej części Aleppo. 7 osób zginęło, a ponad 20 Syryjczyków umieszczono w szpitalach.

    „Tym razem nie ma żadnych hipotez i wymysłów. Sprawcą tego zdarzenia nie jest ISIS" — poinformował szef rosyjskiego Centrum do spraw Pojednania Walczących Stron w Syrii Siergiej Czwarkow:

    „2 sierpnia 2016 roku o godzinie 19:05 ze wschodniej części miasta Aleppo, z dzielnicy Sukkari, kontrolowanej przez bojowników z ugrupowania Harakat Nour al-Din al-Zenki, które Stany Zjednoczone uważają za tak zwaną opozycję umiarkowaną, dokonano ataku na dzielnicę mieszkalną poprzez użycie substancji trujących".

    Sytuacja w Aleppo
    © Sputnik . Michaił Woskresenski
    W Waszyngtonie wszystko, co chociażby pośrednio może dawać do zrozumienia, że Stany Zjednoczone znów udzieliły poparcia „nie tym ludziom" w Syrii, albo jest lekceważone, albo też poddawane w wątpliwość.

    „Nie widzieliśmy tych doniesień. Razem z naszymi partnerami na miejscu badamy te informacje w sposób jak najbardziej staranny. Jeśli okaże się to prawdą, to jest to nadzwyczaj poważna sprawa" — oświadczył John Kirby, rzecznik Departamentu Stanu USA.

    Aleppo, Syria
    © Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
    Jednocześnie zachodnie agencje informacyjne, jak gdyby na czyjś rozkaz, chętnie opowiadają historie o zagładzie cywili wskutek rzekomych ataków armii syryjskiej. A prowadzoną w Aleppo operację humanitarną z udziałem rosyjskich wojskowych wypaczają do tego stopnia, że kwestionują samo istnienie korytarzy humanitarnych, poprzez które mieszkańcy mogą opuszczać oblężone miasto, mówią, że nie ma żadnych dostaw ładunków humanitarnych. Ponadto w Waszyngtonie rzekomo nikt nie słyszał nic o tych przedstawicielach umiarkowanej opozycji, którzy naprawdę pragną pokoju w Syrii i wyrażają gotowość do złożenia broni.

    Żadne z amerykańskich czy europejskich mediów nie piszą przy tym o mieście Membidż, które faktycznie całkowicie jest zablokowane przez innych przedstawicieli umiarkowanej opozycji — tak zwane Syryjskie Siły Demokratyczne, które prowadzą działania zbrojne w dzielnicach mieszkaniowych miasta, a z powietrza te same dzielnice atakuje koalicja amerykańska. Jedynej próbie wyprowadzenia cywili z miasta Membidż 19 lipca towarzyszył atak lotniczy na kolumny uchodźców. W ciągu dwóch ostatnich tygodni lotnictwo międzynarodowej koalicji ponad 90 razy atakowało miasto. Efektem są setki zabitych i tysiące rannych — o czym w prasie zachodniej oczywiście nie ma żadnych wzmianek.

    Temat poruszyła również rzecznik MSZ Maria Zacharowa.

    Zobacz również:

    W rejonie Aleppo toczy się zaciekła walka
    Bojownicy ostrzelali północno-zachodnią cześć Aleppo. Są ofiary
    Do Aleppo dotarli bojownicy Dżabhat an-Nusra z ciężkim uzbrojeniem
    Bojownicy zaatakowali pozycje syryjskiej armii na południu Aleppo
    Bojownicy ostrzelali dwie dzielnice w Aleppo
    Bojownicy ostrzeliwują osiedla mieszkalne Aleppo pomimo rozpoczęcia ramadanu
    Tagi:
    terroryzm, korytarz humanitarny, wojna w Syrii, ISIS, USA, Aleppo, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz