12:01 19 Styczeń 2019
Żołnierz tureckiej armii w czołgu przy granicy z Syrią

Turcja znowu popełnia błędy, które mogą być katastrofalne w skutkach

© AFP 2018 / Bulent Kilic
Świat
Krótki link
151351

Naruszeniu przez Turcję suwerenności Syrii sprzyjała koalicja międzynarodowa - oznajmił stały przedstawiciel Syrii przy ONZ Baszar Dżafari w specjalnym wywiadzie dla Sputnika.

Według słów Dżafariego Turcja już od dwóch lat narusza suwerenność Syrii i nie ma nic dziwnego w tym, że USA poparły naruszenie syryjskiej suwerenności, ponieważ amerykańska władza jako pierwsza naruszyła suwerenność państwa, wykorzystując broń. Turecki reżim naruszał suwerenność Syrii, pomagając terrorystom w przekraczaniu granicy. 

Naród turecki wie o tym, czego dowodem są akcje protestacyjne. 

Dzisiaj, jak wiadomo, terroryzm jest już w samej Turcji i zacząć uderzać w nią samą. Nie można zwalczyć Daesh wewnątrz Syrii bez pokonania Daesh w Turcji. Podstawa Daesh pochodzi z Turcji. Jak Turcja może mówić, że walczy z Daesh w Dżarabulusie, jeśli sama pozwoliła na powstanie Daesh, pomogła w jej rozwoju, udostępniła kilka tysięcy samochodów Toyota i innych marek wyposażonych w broń, przekazała środki Zatoki Perskiej na kupno broni z Ukrainy, Chorwacji, Bułgarii itd?— mówi Dżafari.

Według niego działania Turcji są sprzeczne z polityką umacniania stosunków między państwami sąsiednimi, czyli kolidują z porozumieniem Adana i innymi dokumentami ONZ zawartymi między Syrią i Turcją. 

Syryjskie władze nie prosiły Turcji ani innych państw tak zwanej koalicji o ingerencję w swoje sprawy wewnętrzne. Chcecie pomóc? Skoordynujcie wasze działania z armią syryjską! Wymieniajcie informacje o terrorystach! Stwórzcie uczciwą koalicję międzynarodową! — powiedział Dżafari w wywiadzie dla Sputnika. 

Nie ma wątpliwości, że Rosja i Iran wywierają presję na Ankarę, aby zmienić kurs polityczny w stosunku do Syrii. Turcja mówi jedno, a robi co innego. Dobre przemówienia słyszymy codziennie, a działań w gruncie rzeczy nie ma. Gdyby były jakieś działania, odpowiadające ich oświadczeniom, nie rozpoczęliby operacji w Dżarabulusie — powiedział Dżafari.

Twierdzi, że USA wykorzystują Turcję, zmilitaryzowane skrzydło Partii Pracujących Kurdystanu, Daesh, Dżabhat an-Nusrę oraz innych i nawet szeregowy dyplomata w ONZ już rozumie, co się dzieje w Syrii i Iraku. 

Każdy, kto postanowi walczyć z terroryzmem, nie może wysyłać swoich samolotów do Syrii i mówić, że „będzie popierać tego, a tamtego nie" i to bez zgody syryjskich władz. Żyjemy w XXI wieku, a nie w lesie. Ludzie zaczęli zapominać, że istnieje prawo międzynarodowe — podsumował Dżafari.

Zobacz również:

Syria nazwała turecką operację naruszeniem suwerenności kraju
Turcja podała warunki wycofania wojsk z Syrii
Turcja wysłała kolejną jednostkę pancerną do Syrii
Tagi:
Daesh (Państwo Islamskie), Syria, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz