02:22 20 Listopad 2019
Pomnik Stepana Bandery we Lwowie

Wczoraj Mazepa, dzisiaj Bandera. Za co dostają „po głowie" bożyszcza nowej ery?

© Zdjęcie : Public domain
Świat
Krótki link
10571
Subskrybuj nas na

Pomniki „bohaterów" współczesnej Ukrainy zaczęły ostatnio padać ofiarami wandalizmu. Dlaczego? Nie do końca wiadomo.

W Czerkasach na Ukrainie policja poszukuje nieznanych sprawców, którzy oblali jakimś płynem pomnik Bandery i Szuchewycza. W poszukiwaniach uczestniczy cała policja Czerkasów — pisze na Ria Novosti Daria Czerednik.

Nic dziwnego, że wokół oblanego Bóg wie jaką cieczą pomnika „bohaterów" współczesnej Ukrainy podniósł się taki szum. Przecież to sprawa wyraźnie polityczna, w odróżnieniu od wandalizmu, którego ofiarą padają pomniki Lenina, czy też monumenty żołnierzy radzieckich.

Nie do końca wiadomo, jak odczytywać akt wandalizmu w Czerkasach: czy jako element trwającej w najlepsze „wojny z pomnikami", czy jako wyraz protestu przeciwko narzuconej z góry ideologii, która nie chce przyjąć się w narodzie. A tymczasem to nie pierwszy przypadek zamachu na pamięć bożyszczy nowej ery.

Najbardziej znękana pod tym względem jest mogiła Stepana Bandery w Monachium. Czegóż to nie z nią nie robiono: próbowano otwierać, oblewano czerwoną farbą, trzaskano. Ale wszystko to było w Niemczech. Na samej Ukrainie ofiarą padają częściej pomniki radzieckie. Choć jeden incydent można mimo wszystko wspomnieć: w Połtawie oblano żółtą farbą pomnik Iwany Mazepy, który odsłaniał sam Petro Poroszenko. Winowajców nie udało się znaleźć. Najwyraźniej ich wyczyn stał się zaraźliwy — zauważa Daria Czerednik.

Zobacz również:

W Niemczech doprowadzono do porządku groby żołnierzy radzieckich
Praca na rzecz tych, którzy nie mogą stanąć w obronie swych czynów...
Rosyjski MSZ jest zaniepokojony ukraińskimi próbami rehabilitowania nazistów
Tagi:
wandalizm, Roman Szuchewycz, Stepan Bandera, Czerkasy, Niemcy, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz