15:30 05 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
9741
Subskrybuj nas na

Brytyjski korespondent wojenny, Anthony Loyd, na łamach „Times” poinformował, że bojownik, który w 2014 roku porwał go w Syrii, teraz należy do wspieranej przez USA „umiarkowanej opozycji”.

Swojego porywacza Loyd odnalazł na opublikowanym w Facebooku wideo. Dziennikarz twierdzi, że na nagraniu grupa wspieranych przez Stany Zjednoczone powstańców, wymachując automatami Kałasznikowa, świętuje zwycięstwo niedaleko miasta al-Rai przy granicy z Turcją.

Uwagę dziennikarza przykuła „twarz nowego sojusznika Ameryki w wojnie przeciwko Państwu Islamskiemu”.

— To była twarz człowieka, którego po raz ostatni widziałem w maju 2014 roku, kiedy schylił się i dwa razy z bliska wystrzelił w moją lewą kostkę, gdy moje ręce były związane – pisze Loyd.

Wcześniej pobił dziennikarza, nazywając go szpiegiem CIA. Teraz prawdopodobnie sam współpracuje z amerykańskim wywiadem.

Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA nie komentuje tego, jak znany porywacz, związany z ekstremistami, zdołał przejść weryfikacje USA.

Anthony Loyd i fotograf Jack Hill zostali porwani w 2014 roku po drodze z Aleppo do Turcji. Dziennikarzy po nieudanej próbie ucieczki pobito, a Loyda dodatkowo raniono w nogę. Uwolniono ich na rozkaz dowódcy polowego.

Zobacz również:

Obcokrajowcy w Rosji: Anglik o rosyjskim biznesie i poczuciu humoru
Putin o sytuacji w rosyjskiej gospodarce
Aleppo: syryjska armia przejęła kontrolę nad strategicznie ważnym obszarem
Tagi:
media, porwanie, CIA, Syria, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz