03:15 21 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
8354
Subskrybuj nas na

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte twierdzi, że nigdy nie obraził amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy.

— Możecie sprawdzić, że nigdy nie odnosiłem żadnych epitetów do jego osoby – powiedział prezydent, jak poinformował rosyjski portal Lenta.ru.

5 września Duterte podczas konferencji prasowej w przededniu szczytu Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) w Laosie w mało wybredny sposób ostrzegł amerykańskiego prezydenta, by nie kwestionował jego sposobów walki z kartelami narkotykowymi. 

— Trzeba traktować innych z szacunkiem. Nie można rzucać pytań i oskarżeń na wiatr. Skurwysynu, przeklnę Cię na tym forum – oświadczył filipiński przywódca.

Następnego dnia służba prasowa Duterte opublikowała oświadczenie, w którym ubolewał on, że jego słowa zostały potraktowane jako personalny atak słowny pod adresem amerykańskiego prezydenta.

W odpowiedzi Obama nazwał swojego filipińskiego kolegę „barwnym gościem” i zakwestionował celowość zaplanowanych dwustronnych rozmów. Jednak doszło do spotkania prezydentów w Wietnamie.

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte
© REUTERS / Romeo Ranoco
Na początku sierpnia Duterte nazwał sukinsynem i homoseksualistą amerykańskiego ambasadora Philipa Goldberga, którego podejrzewał o ingerowanie w wewnętrzne sprawy kraju.

Rodrigo Duterte sprawuje urząd prezydenta kraju od maja tego roku. Jedną z jego obietnic była brutalna walka z kartelami narkotykowymi. Powiedział m.in., że będzie mordować handlarzy zakazanymi substancjami i wrzucać ich ciała do zatoki Manili. Po wygraniu wyborów obiecał, że będzie nagradzać za mordowanie dealerów narkotyków. Ponadto zapowiedział przywrócenie kary śmierci.

Zobacz również:

WIDEO: Kadry z wystrzału pocisku „Kaliber” na Morzu Kaspijskim
Amerykański samolot w pobliżu rosyjskich granic. Trzeci w ciągu dnia
NATO zwiększa obecność w Turcji
Tagi:
Rodrigo Duterte, Barack Obama, Filipiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz