Świat
Krótki link
29591
Subskrybuj nas na

W sobotnim bombardowaniu koalicji antyterrorystycznej w pobliżu lotniska Dajr az-Zaur zginęło co najmniej 62 syryjskich żołnierzy, a około 100 zostało rannych.

Samoloty koalicji przeprowadziły cztery ataki z powietrza. Według przedstawicieli Pentagonu, Amerykanie byli przekonani, że atakują pozycje Państwa Islamskiego, a kiedy Rosjanie poinformowali o błędzie – przerwano operację. Po wycofaniu się samolotów koalicji, islamiści ruszyli do ofensywy.

Reakcja Syrii

Syryjskie władze wysłały dwa listy do Rady Bezpieczeństwa ONZ z żądaniem potępienia nalotów międzynarodowej koalicji na pozycje armii rządowej.

Opozycja też wyraziła niezadowolenie z działań koalicji. Doradca opozycyjnego Wysokiego Komitetu Negocjacyjnego Syrii Yahya Aridi wyraził zaniepokojenie, że naloty USA mogą wykorzystać bojownicy Państwa Islamskiego, aby umocnić swoje pozycje.

Członek opozycyjnej partii Syryjskie Forum Demokratyczne Samir Aita uważa, że to „błędne” bombardowanie może postawić pod znakiem zapytania międzynarodowe wysiłki wymierzone w islamistów.

Z kolei przedstawiciel opozycyjnej grupy Hmeimim Mais Krydee wyraził przekonanie, że „ludzie, którzy zginęli, to obywatele Syrii. Płynęła w nich ta sama krew, co i w moich. Oznacza to, że USA strzelają do naszych ludzi”. Według jego słów, naloty koalicji na armię syryjską nie są zaskoczeniem, bo Waszyngton nie traktuje poważnie walki z terroryzmem w Syrii.

Reakcja Rosji

Zastępca szefa komitetu obronnego Rady Federacji Franc Klincewicz powiedział, że incydent może zaszkodzić rosyjsko-amerykańskim porozumieniom z Genewy.

Zdaniem wiceprzewodniczącego Komisji ds. Obrony Dumy Państwowej Andrieja Krasowa, Amerykanie udowodnili, że nie zamierzają walczyć z międzynarodowym terroryzmem.

Tymczasem rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa jeszcze dobitniej wypowiedziała się na ta temat wczorajszego incydentu. Jej zdaniem, naloty na oddziały al-Asada świadczą o tym, że Biały Dom „broni PI”.

Siergiej Gawriłow, deputowany Dumy Państwowej, uważa, że działania USA są dowodem na to, iż Waszyngton rezygnuje z wypracowanych wcześniej z Moskwą porozumień, co daje Rosji podstawy do wsparcia roszczeń rządu Syrii o wycofanie obcych wojsk z terytorium kraju.

Niemal zaraz po dokonaniu nalotów Rosja zażądała zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Reakcja USA

Pentagon złożył wyrazy współczucia z powodu śmierci syryjskich żołnierzy. Twierdzi jednak, że uprzedził Rosjan o bombardowaniach i nie usłyszał sprzeciwu w odpowiedzi. – Nadal ustalamy fakty. Jeśli przez pomyłkę zbombardowaliśmy pozycje armii syryjskiej, żałujemy tego. Zwłaszcza tego, że zginęli ludzie – powiedział przedstawiciel Pentagonu.

Rzecznik administracji amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy też włożył wyrazy współczucia w imieniu USA w związku z „niezamierzonymi ofiarami”. Zostały ona przekazane za pośrednictwem strony rosyjskiej.

Zobacz również:

W Rosji trwają wybory do Dumy Państwowej
Rosyjska Niva: marzenie automobilistów z całego świata
Eksplozja w centrum Manhattanu. 29 rannych
Tagi:
naloty, terroryzm, Daesh (Państwo Islamskie), Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz