23:54 14 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    NSA former intelligence contractor Edward Snowden

    Haniebny precedens w amerykańskim dziennikarstwie: WP wezwała do osądzenia Snowdena

    © AFP 2017/ Frederick Florin
    Świat
    Krótki link
    1342

    Gazeta The Washington Post stworzyła unikalny a zarazem haniebny precedens, wzywając do osądzenia własnego informatora, byłego pracownika CIA i NSA Edwarda Snowdena.

    W swoim artykule pisze o tym dziennikarz Glenn Greenwald, jeden z założycieli portalu The Intercept, który razem z brytyjską gazetą The Guardian, amerykańską NYT i samą The Washington Post publikował dokumenty udostępnione przez Snowdena. 

    Ochrona źródeł to normalna praktyka w środowisku medialnym. Czołowe światowe gazety często publikują uzyskane od informatorów dane pod warunkiem zachowania ich anonimowości. Trzy z czterech gazet, które publikowały „wycieki informacyjne", wezwały amerykański rząd do pozwolenia Snowdenowi na powrót do kraju bez stawiania mu żadnych zarzutów, wyjątkiem jest The Washington Post — zauważa Greenwald.

    W USA przybiera na sile zorganizowana przez obrońców praw człowieka (organizacje American Civil Liberties Union i Amnesty International) kampania na rzecz ułaskawienia Edwarda Snowdena, związana z wejściem na ekrany filmu „Snowden" w reżyserii Olivera Stone'a. W tych warunkach gazeta niespodziewanie opublikowała w kolumnie redakcyjnej tekst pod tytułem „Nie dla ułaskawienia Edwarda Snowdena", w którym otwarcie wezwała do postawienia znanego informatora przed sądem za szpiegostwo. 

    „W ten sposób The Washington Post dokonuje jednego z najbardziej wątpliwych czynów w historii amerykańskich mediów: jest to pierwsza gazeta, która publicznie wezwała do prześladowania karnego własnego źródła informacji i tego, dzięki któremu otrzymała Nagrodę Pulitzera" — podkreśla dziennikarz.

    Nie mniej niż sam fakt zdrady dziennikarskiej zdumiewają Greenwalda argumenty kolegów. Redaktorzy WP uważają, że tylko jeden program z tych, o których poinformował Snowden, mógł być legalnie upubliczniony — jest to program szpiegowania zwykłych obywateli. Zdaniem redakcji, realizacja tego projektu stanowi bezpośrednie naruszenie prawa federalnego i zagrożenie dla życia prywatnego, podczas gdy inne „wycieki informacyjne" Snowdena (chodzi między innymi o program wywiadowczy PRISM) nie miały szczególnej wartości i jedynie zaszkodziły społeczeństwu.

    Kontrowersyjność sytuacji polega na tym, że artykuły na temat programów szpiegowania obywateli ukazały się w The Guardian, a The Washington Post opublikowała inne dane Edwarda Snowdena — zauważa Glenn Greenwald. Między innymi, za materiał o „niemającym wartości społecznej" programie PRISM Post został wyróżniony Nagrodą Pulitzera. 

    „Gorsze od intelektualnego szaleństwa tego (redakcyjnego) artykułu WP jest tylko jej tchórzostwo". W ślad za samodemaskującym oświadczeniem w sprawie wycieków dotyczących PRISM redaktorzy piszą: „Gorsze — o wiele gorsze jest to, że (Snowden) ujawnił szczegóły międzynarodowych operacji wywiadowczych". A jednocześnie omijają fakt, że decyzję w sprawie publikacji podejmował nie Snowden, lecz kluczowi szefowie samej The Washington Post — czytamy w materiale.

    W ten sposób gazeta naruszyła bazowe prawo źródła do ochrony, co zdaniem Glenna Greenwalda stanowi naruszenie wszystkich możliwych reguł i norm. 

    Zobacz również:

    Snowden poradził zakleić plastrem kamerę w komputerach
    Aż chce się zakleić kamerę - reakcje na film "Snowden" Olivera Stone'a
    Snowden może zamówić obiad w restauracji po rosyjsku, ale już sobie nie pogada
    Tagi:
    media, Washington Post, Edward Snowden, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz