01:23 20 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
20872
Subskrybuj nas na

Międzynarodowa grupa śledcza nie posiada wystarczającego technicznego uzasadnienia dla stwierdzenia, że Rosja w jakikolwiek sposób może być zamieszana w rozbicie się malezyjskiego Boeinga MH-17, powiedział agencji RIA Novosti doradca dyrektora generalnego koncernu Michaił Maliszewski.

 — Zaprezentowane dziś wnioski międzynarodowej grupy śledczej nie nie mogą się opierać na wystarczających technicznych podstawach dla stwierdzenia, że Rosja  w jakikolwiek sposób może być zamieszana w rozbicie się malezyjskiego Boeinga latem 2014 roku — powiedział Maliszewski.

Międzynarodowa grupa śledcza, która zaprezentowała dziś wstępny raport ze śledztwa w sprawie katastrofy MH17, oświadczyła, że system rakietowy BUK, który rzekomo zbił malezyjski samolot, był dostarczony z Rosji, a po zbiciu samolotu, według międzynarodowych śledczych, wrócił do Rosji.

 

 — Międzynarodowa komisja (JIT) badająca katastrofę malezyjskiego "Boeinga" MH-17 na terytorium Ukrainy nie bierze pod uwagę dokumentów z klauzulą "tajne", przekazanych Holandii przez "Ałmaz-Antej". Poinformował o tym doradca głównego inżyniera koncernu — dodał Maliszewski.

— Jeszcze w maju, gdy przekazano informacje holenderskim specjalistom, zrozumieliśmy, że prawdopodobnie nie zostaną one wykorzystane z pewnych przyczyn. Dlatego 29 lipca 2015 roku przekazano międzynarodowej komisji technicznej dokumenty z klauzulą "tajne" i przedstawione podstawowe charakterystyki, odpowiadające modelowi wykorzystywanemu przez Ałmaz-Antej.

— Ten dokument nie został wzięty pod uwagę. — powiedział Maliszewskij.

Zobacz również:

Rosja jest rozczarowana sytuacją wokół śledztwa ws. katastrofy MH17
Kreml o spekulacjach wokół śledztwa ws. katastrofy MH17
Śledztwo w sprawie katastrofy MH17
Tagi:
raport, katastrofa MH17, Ałmaz-Antej, Holandia, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz