Świat
Krótki link
23791
Subskrybuj nas na

Największe osiągnięcie Rosji w ciągu roku kampanii syryjskiej to to, że Syria wciąż jeszcze istnieje jako państwo, uważa redaktor naczelny pisma „Rosja w globalnej polityce” Fiodor Łukianow.

„Największe osiągnięcie Rosji polega na tym, że udało się uniknąć pełnego rozpadu syryjskiej państwowości. Gdyby Rosja rok temu nie interweniowała, to prawdopodobnie Baszar al-Asad i państwo syryjskie już by nie istnieli. A takie ryzyko było realne latem i jesienią 2015 roku” – powiedział Łukianow w wywiadzie dla agencji Sputnik. 

Nie można przy tym powiedzieć, że w czasie, który minął od rozpoczęcia operacji rosyjskiej w Syrii sytuacja w tym państwie zmierza w stronę stabilizacji, uważa ekspert. Zwyciężyć drogą wojskową nie może żadna ze stron, a proces polityczny stoi w miejscu, ponieważ przeciwnicy nie rozumieją, że nie da się uregulować konfliktu drogą militarną. Sytuacja w Syrii stale się komplikuje z powodu wzajemnych oskarżeń Moskwy i Waszyngtonu o niechęć do skonsolidowania swoich działań w potrzebnym do zwycięstwa nad Państwem Islamskim formacie. Rezultatem tych oskarżeń było zerwanie rozejmu, o które USA bez dowodów oskarżyły Rosję. 

„Stopień braku zaufania USA i Rosji jest praktycznie 100-procentowy. Na tym tle wojna informacyjna jest częścią konfrontacji w konflikcie syryjskim. Przecież Rosja w Syrii dziś odgrywa bardzo znaczącą, praktycznie główną rolę z punktu widzenia swojego wpływu na konflikt. To wywołuje zdenerwowanie Amerykanów” – zauważa Łukianow. 

Według oceny politologa, na dzień dzisiejszy rozejm zatwierdzony przez Moskwę i Waszyngton nie ma żadnych perspektyw. Wielkim problemem w jego realizacji jest brak wspólnej pozycji wśród amerykańskich partnerów. 

„Tak, wśród Amerykanów są ci, którzy rzeczywiście chcą jakiegoś porozumienia. Myślę, że prezydent Obama i jego sekretarz stanu Kerry są na to nastawieni. Ale Pentagon wyraźnie ma inne stanowisko” – uważa Łukianow. 

Tymczasem Barack Obama to już odchodzący prezydent, który ma coraz mniej szans na prowadzenie swojej linii, podczas gdy Pentagon zupełnie nie ufa Rosji, dodał politolog. 

Zdaniem Lukianowa, obraz syryjskiego konfliktu staje się coraz bardziej wieloczynnikowy, jednak ryzyko rozszerzania się konfliktu po całym regionie jest teraz niższe niż było na początku roku. 

„Wcześniej głównymi graczami w konflikcie w Syrii oprócz Rosji i USA były państwa regionalne: Turcja, Arabia Saudyjska, Katar i Iran. Teraz wszystko diametralnie się zmieniło. Zmieniło się sedno konfliktu. Regionalne państwa odeszły nieco na bok. Wszyscy skoncentrowali się na syryjskich graczach. Teraz wiele zależy od nich” – uważa ekspert. 

Zobacz również:

Ambasador Syrii: USA i Izrael osłaniały z powietrza ofensywę an-Nusra i PI
USA aktywnie analizują swoje możliwości w Syrii z pominięciem Rosji
USA mają gdzieś tragedię Syrii - dla nich to tylko kolejne pole bitwy o własne interesy
Tagi:
polityka, konflikt, Fiodor Łukianow, Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz