18:41 11 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
7511
Subskrybuj nas na

Dobrze wyglądający całokształt wyników operacji rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych w Syrii psują dwa momenty. Po pierwsze, do tej pory nie udało się nawiązać pełnej współpracy w Syrii z pozostałymi krajami, w pierwszej kolejności ze Stanami Zjednoczonymi.

W ciągu ostatniego roku strony przeprowadziły dziesiątki spotkań, rozmów telefonicznych, opracowały kilka dokumentów o zawieszeniu broni, o możliwych metodach koordynacji, wymiany danymi. Z ostatnim dokumentem, podpisanym 9 września w Genewie przez szefów resortów spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa i Johna Kerry'ego wiązano szczególne nadzieje. Jak na razie nieuzasadnione.

Po tygodniu względnej ciszy rozpętał się skandal — samoloty amerykańskiej koalicji przeprowadziły nalot na pozycje wojsk rządowych. Zginęły 83 osoby, około sto osób zostało rannych. Na uwagę zasługuje fakt, że od razu po przeprowadzonym nalocie, do ofensywy przeszły oddziały PI. Innymi słowy, naloty koalicji faktycznie wsparły terrorystów. USA oczywiście mówią o pomyłce, ale raczej nie uda się ustalić, jak dokładnie było.

Za sprawą incydentu znów powróciła kwestia koordynacji działań amerykańskiej dyplomacji i wojskowych. Nie pierwszy raz starania rosyjskich i amerykańskich resortów, porozumienia osiągnięte pomiędzy liderami obydwu krajów przekreśla niechęć Pentagonu — to zawoalowana, to jawna — do współpracy z Rosją.

Kolejny raz zawieszenie broni w Syrii zostało wystawione na próbę w nocy z 19 na 20 września. Wówczas to na północny zachód od Aleppo doszło do ostrzału wspólnego konwoju Syryjskiego Arabskiego Czerwonego Półksiężyca (SARC) i organizacji humanitarnych ONZ. Według danych Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, zniszczeniu uległo 18 ciężarówek, zginął jeden pracownik SARC i co najmniej 20 cywilów. A przy tym konwój był oznaczony logotypem ONZ i SARC, a Damaszek i uzbrojona opozycja dały pozwolenie na przejazd kolumny pojazdów ku wschodnim rejonom Aleppo. Zachód oskarżył w incydencie Rosję i Damaszek. Moskwa nazwała te oskarżenia gołosłownymi i zaproponowała przeprowadzenie dokładnego śledztwa w sprawie incydentu.

Drugi ujemny moment to brak postępów w procesie politycznego uregulowania w Syrii. Ciężko też mówić o jakimkolwiek procesie. W marcu, po tym jak rosyjski lider Władimir Putin wydał rozkaz wycofania podstawowej części rosyjskiego kontyngentu z terytorium Syrii i ogłosił kolejny rozejm wydawało się, że pojawiła się jakaś nadzieja na rozmowy. I faktycznie rozmowy się zaczęły. W Genewie miały miejsce dwie rundy z udziałem przedstawicieli władz syryjskich i wielu grup opozycji. Nie udało się jednak porozumieć w żadnej sprawie, a Wysoki Komitet ds. Negocjacji w ogóle oświadczył, że opuszcza rozmowy. Od tego czasu proces znajduje się w stanie zawieszenia. Prawie każdy miesiąc specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura obiecuje, że strony wrócą do rozmów nie dzisiaj a jutro, i za każdym razem nadzieje okazują się płonne. Trudno liczyć na coś innego, kiedy strony w ogóle nie są gotowe do kompromisu i uwarunkowują dalszy dialog coraz to nowymi żądaniami.

Stabilności nie sprzyja też niezdolność czy też niechęć Waszyngtonu do wypełnienia zobowiązań w zakresie rozgraniczenia oddziałów uzbrojonej opozycji, którą USA uważa za umiarkowaną, od terrorystów „Dżabhat an-Nusry". W porozumieniach z 9 września amerykańska strona zgodziła się z koniecznością przeciwdziałania temu ugrupowaniu, ale de facto, w ocenie Siergieja Ławrowa, nic takiego nie ma miejsca. Co więcej, niedawno Amerykanie zagrozili, że przerwą współpracę z Rosją w sprawie Syrii.

Tak czy inaczej, Moskwa już oświadczyła, że nie zdecyduje się na jednostronne działania w zakresie przerwania działań bojowych. Operacja rosyjskich sił powietrznych w Syrii najwyraźniej więc nie dobiega końca.

Zobacz również:

Łukianow: gdyby Rosja nie interweniowała, to Syrii by już nie było
WSJ: Waszyngton opracowuje plan B w sprawie Syrii
"Worki na trupy" vs. oficerski honor
Tagi:
wojna w Syrii, Rosyjska operacja w Syrii, Dżabhat an-Nusra, Daesh (Państwo Islamskie), ONZ, Staffan de Mistura, Baszar al-Asad, Siergiej Ławrow, Władimir Putin, Damaszek, Aleppo, Stany Zjednoczone, Syria, Rosja, Moskwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz