06:48 14 Listopad 2019
Człowiek i pies

«Pomagamy tym, kto nie może poprosić o pomoc»

© Zdjęcie: Pixabay
Świat
Krótki link
6260
Subskrybuj nas na

Kilkuset aktywistów robi to, co leży w obowiązkach państwa - mówi Jekaterina Panowa, dyrektor fundacji pomocy bezdomnym zwierzętom „Ray” w wywiadzie dla Sputnik Polska.

— Czym zajmuje się fundacja?

— Misja naszej fundacji to stworzenie efektywnej infrastruktury pomocy zwierzętom w regionie moskiewskim. Niestety, obecnie ochrona zwierząt w Rosji to chaotyczna i bezsystemowa działalność, każde schronisko stara się wyżyć, poszczególni dobrzy ludzie na swoich barkach niosą pomoc dla dziesiątek zwierząt, licząc tylko na pomoc takich samych zapaleńców jak oni. Kilkuset aktywistów robi to, co leży w obowiązkach państwa. Pomagamy schroniskom dla zwierząt (na daną chwilę to 25 schronisk w Moskwie i okolicach, w których żyje ponad 12 tysięcy psów i kotów).

Kilkuset aktywistów robi to, co leży w obowiązkach państwa
© Zdjęcie : Fundacja pomocy bezdomnym zwierzętom „Ray”
"Kilkuset aktywistów robi to, co leży w obowiązkach państwa"

Co miesiąc 3-5 schronisk (według ustalonego planu) dostaje od nas partie pomocy humanitarnej: karmę, lekarstwa, przedmioty gospodarcze itd. Realizujemy program leczenia i sterylizacji bezdomnych zwierząt. Sterylizacja to jedyny humanitarny sposób obniżenia liczby psów i kotów żyjących na ulicach. Mamy kilka klinik-partnerów, mamy też określoną procedurę weryfikacji schronisk, co oznacza, że pracujemy tylko z tymi, którzy są uczciwi, a ci, którzy pomagają nam finansować zwierzęta mogą być pewni, że pomoc trafia we właściwe miejsca.

Jak wynika z naszej dewizy, pomagamy tym, którzy nie mogą sami poprosić o pomoc
© Zdjęcie : Fundacja pomocy bezdomnym zwierzętom „Ray”
"Jak wynika z naszej dewizy, pomagamy tym, którzy nie mogą sami poprosić o pomoc"

— Jak powstała fundacja „Ray"?

— Fundacja powstała na bazie ruchu wolontariuszy, który zarodził się około pięciu lat temu. Długo wybieraliśmy nazwę, chcieliśmy, żeby dobrze brzmiała i po rosyjsku i po angielsku. Słowo „Ray" oznacza promień, promień nadziei dla zwierząt. Ale także to skrót od Rescue Animals from Yoke ("uratuj zwierzęta od jarzma").

— Jakie są typowe trudności, z którymi boryka się fundacja?

— Przede wszystkim to przekonanie społeczeństwa, że jesteśmy służbą ratunkową dla zwierząt. Codziennie dostajemy dziesiątki sygnałów, że u sąsiada wyje pies, że na klatce schodowej już od tygodnia jest bezdomny kot, albo ktoś znalazł pudło ze szczeniakami. My nie mamy możliwości, żeby pomóc każdemu. Na naszej stronie są porady, co robić, jeśli się na przykład znalazło porzucone lub zgubione zwierzę. I my pomagamy tym, którzy sami są gotowi coś zrobić dla znalezionego zwierzęcia.

My nie mamy możliwości, żeby pomóc każdemu
© Zdjęcie : Fundacja pomocy bezdomnym zwierzętom „Ray”
"My nie mamy możliwości, żeby pomóc każdemu"

Inny problem, to sygnał od dużej grupy ludzi: „lepiej byście pomagali dzieciom albo staruszkom". Takie komentarze pochodzą zwykle od tych, którzy w ogóle nikomu nie pomagają.

Uroczyste przekazanie w prezencie francuskiej policji szczeniaka Dobrynii
© Sputnik . Press service of the Ministry of Internal Affairs of the Russian Federation
My opieramy nasz wybór na tym, że w naszym państwie są przepisy, które otaczają opieką dzieci i staruszków, natomiast zwierzęta są bezbronne i nie są chronione przez prawo. W Rosji, de facto, nie ma prawa chroniącego naszych braci mniejszych i nawet przypadki okrucieństwa wobec zwierząt często pozostają bezkarne. Jak wynika z naszej dewizy, pomagamy tym, którzy nie mogą sami poprosić o pomoc. Zwierzęta nigdy nie proszą, ale czują to samo, co my — ból, chłód, głód i strach, i one też bardzo chcą żyć.

Fundacja powstała na bazie ruchu wolontariuszy, który zarodził się około pięciu lat temu
© Zdjęcie : Fundacja pomocy bezdomnym zwierzętom „Ray”
Fundacja powstała na bazie ruchu wolontariuszy, który zarodził się około pięciu lat temu

— Jak by Pani scharakteryzowała stosunek do zwierząt w rosyjskim społeczeństwie?

W ciągu pięciu lat działalności w tej sferze z radością zauważam zmianę na lepsze wśród zwykłych ludzi, chociaż wciąż jeszcze jesteśmy daleko od zachodniego spojrzenia na zwierzęta jako naszych towarzyszy. Podczas gdy w innych państwach za osoby (non human person) uznaje się nawet delfiny, zakazuje się testów na zwierzętach i odchodzi od noszenia naturalnych futer, w Rosji wciąż jeszcze nie możemy osiągnąć tego, co jest podstawą — ustawy o ochronie zwierząt.

— Czego potrzebuje fundacja „Ray"?

— Jak każda inna organizacja charytatywna potrzebujemy pieniędzy, ponieważ nasza działalność nie jest wspierana przez państwo, ani nie mamy sponsorów. Wszystko, co robimy, robimy za prywatne pieniądze darczyńców. Poza tym jesteśmy jedną z nielicznych fundacji, która przyjmuje pomoc rzeczową: karmę, kasze, lekarstwa, używane akcesoria dla zwierząt, a także stare koce, prześcieradła itp. Na naszej stronie jest też „mapa dobrych miejsc", gdzie każdy chętny może znaleźć najbliższy punkt zbiórki pomocy rzeczowej lub skontaktować się z wolontariuszem.

Wolontariusze również są nam potrzebni, ponieważ pracujemy w fundacji bezpłatnie
© Zdjęcie : Fundacja pomocy bezdomnym zwierzętom „Ray”
"Wolontariusze również są nam potrzebni, ponieważ pracujemy w fundacji bezpłatnie"

Wolontariusze również są nam potrzebni, ponieważ pracujemy w fundacji bezpłatnie, a to oznacza, że każdy z nas łączy pracę w fundacji z pracą przynoszącą dochód, przez co mamy bardzo mało czasu. Właściciele sklepów, klinik lub innych miejsc często pomagają nam tym, że wystawiają u siebie puszkę, do której można wrzucać datki dla fundacji. Takie puszki to jedno z podstawowych źródeł naszej działalności i realizacji naszych programów charytatywnych.

— I ostatnie pytanie: jakie są Pani marzenia związane z fundacją?

— Często słyszę to pytanie i moja odpowiedź jest niezmienna od lat: marzę o tym, abyśmy nie mieli nic do roboty. Nie wiem, czy tak kiedykolwiek się stanie, ale byłabym naprawdę szczęśliwa, gdyby nasza działalność nie była już niezbędna. Zwierzęta byłyby chronione przez prawo, społeczeństwo zrozumiałoby, że fajnie jest brać psy i koty ze schronisk i z ulic, a pozostałe w schroniskach nieliczne zwierzęta żyłyby w cieple i sytości. Mam nadzieję, że choć dla naszych wnuków taki świat stanie się rzeczywistością.

Oficjalna strona fundacji Ray — http://rayfund.ru/

Marzę o tym, abyśmy nie mieli nic do roboty
© Zdjęcie : Fundacja pomocy bezdomnym zwierzętom „Ray”
"Marzę o tym, abyśmy nie mieli nic do roboty"

Zobacz również:

Historia niepełnosprawnego psa Szansa
Kto ponosi odpowiedzialność za wymieranie zwierząt?
Tagi:
pies, akcja charytatywna, kot, Jekaterina Panowa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz