01:12 16 Grudzień 2019
Aleksander Łukaszenko

Łukaszenka wali PiS w czuły punkt

© AP Photo / Sergei Grits
Świat
Krótki link
Autor
91805
Subskrybuj nas na

„Jednoznacznie postrzegam rozpad Związku Radzieckiego jako katastrofę, która wywołała negatywne następstwa na całym świecie. Nic dobrego od tego nie otrzymaliśmy" - te słowa prezydenta Białorusi z przekąsem cytują polskie media, zwłaszcza te prorządowe.

Aleksander Łukaszenka podczas wizyty w Chinach swoim przemówieniem „podpadł" Polakom dwukrotnie — raz, gdy przyznał, że rozpad ZSRR był „katastrofą, która miała i ma negatywne konsekwencje na całym świecie"- i kolejny raz gdy w zaowalowany sposób uderzył w USA. „Świat się zachwiał na jednym filarze". W dodatku białoruski prezydent zasugerował, że gdyby Stany Zjednoczone nie czuły się tak pewnie, nigdy nie doszłoby do stanu permanentnej wojny na Bliskim Wschodzie.

Polskie media związane z partią rządzącą, czyli portale wPolityce.pl, a także niezależna.pl i Telewizja Republika i znana z antyłukaszenkowskiej wymowy Telewizja Biełsat położyły nacisk przede wszystkim na solidarność białorusko-rosyjską i sentyment Łukaszenki do czasów sowieckich. Biełsat podkreślił również, że „wcześniej o rozpadzie ZSRR jako największej katastrofie geopolitycznej XX w. mówił Władimir Putin".

Wiadomo nie od dziś, że prorosyjska polityka zagraniczna Białorusi jest solą w oku ministra Waszczykowskiego. Już podczas pierwszej jego wizyty w Mińsku zakomunikowano mu, że „Białoruś nie będzie wybierała, z kim ma współpracować — z Rosją czy z Unią Europejską". Te słowa w zasadzie Łukaszenka jedynie potwierdził podczas wizyty w Pekinie.

Zobacz również:

Łukaszenko przejęzyczył się nazywając Putina Dmitrijem Anatoljewiczem. WIDEO
Łukaszenko zamknął sezon motocyklowy na Białorusi
Tagi:
Prawo i Sprawiedliwość, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz