20:45 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Ukraińscy żołnierze. Debalcewe  na Ukrainie.

    Ukraina potrzebuje pokoju w Donbasie, ale Kijów nie jest na to gotowy

    © REUTERS/ Gleb Garanich
    Świat
    Krótki link
    4806370

    „Niestety, perspektywa pokojowego uregulowania znów się oddala" - poinformował były deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Ołeksandr Gołub, komentując realizację decyzji dotyczącej wycofania sił i środków stron konfliktu na wschodzie Ukrainy.

    Kijów obarcza powstańców odpowiedzialnością za to, że w rejonie miejscowości Petrowskoje i Stanicy Ługańskiej w Donbasie wojska nie zostały wycofane, a jednocześnie potwierdza swoją gotowość do realizacji porozumienia w sprawie rozejmu — czytamy w oświadczeniu MSZ Ukrainy. Jak twierdzi resort, powstańcy nie stosowali się do porozumień i w ciągu tygodnia kontynuowali ostrzały w tych dwóch rejonach. 

    Grupa kontaktowa ds. uregulowania sytuacji na Ukrainie 21 września podpisała w Mińsku decyzję ramową w sprawie wycofania sił i środków stron konfliktu w Donbasie. Wycofywanie sił miało rozpocząć się 1 października w trzech miejscowościach: Petrowskoje w obwodzie donieckim a także w Stanica Ługańska i Zołotoje w obwodzie ługańskim.

    3 października w proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republice Ludowej poinformowano, że powstańcy wycofali siły z linii podziału w rejonie wsi Petrowskoje w Donbasie. Jednak zastępca dowódcy sił zbrojnych DRL Eduard Basurin poinformował, że Kijów nie potwierdził wycofania sił w Donbasie, i jeśli do 16:00 nie będzie potwierdzenia, pododdziały powstańców wrócą na swoje pozycje. 

    Deputowany Rady Najwyższej 3-7 kadencji, członek Prezydium Unii Lewicy Ołeksandr Gołub w wywiadzie dla radia Sputnik zwrócił uwagę na to, że początkowo siły z linii podziału wycofali tylko powstańcy, Kijów podobnych kroków nie podjął, w związku z czym znalazł się w dwuznacznej sytuacji.

    „Ukraina jest rozdarta przez wewnętrzne konflikty. Z jednej strony, wszyscy chcą pokoju. Społeczeństwo jest bardzo zmęczone, a Kijów trafia do własnej pułapki, kiedy tłumaczy wszystkie problemy społeczne i gospodarcze trwającą wojną i nic nie robi, aby ta wojna się skończyła. Innymi słowy, społeczeństwo potrzebuje zawieszenia działań zbrojnych i znalezienia rozwiązania politycznego. Jednak z drugiej strony, po zawieszeniu działań zbrojnych Kijowowi trudno będzie usprawiedliwić niedociągnięcia gospodarcze, opłakaną sytuację w sferze społecznej, odwracać uwagę społeczeństwa od problemów obecnych władz. I chcą, i się boją" — twierdzi były deputowany Rady.

    Jednak Kijów w kwestii wypełniania porozumień z DRL i ŁRL nie jest samodzielny — uważa Ołeksandr Gołub. 

    „Nie sądzę, że OBWE ma obecnie skuteczne narzędzia wpływu na oficjalny Kijów. Kijowem w większym stopniu rządzi ambasador USA i amerykańskie struktury, niż OBWE czy nawet struktury europejskie. Kijów bierze pod uwagę ich życzenia, stara się być lojalny i grać w narzuconą mu grę, ale podmiotowości nie ma" — powiedział były deputowany Rady. 

    Dlatego, według niego w najbliższym czasie trudno się spodziewać poprawy sytuacji. 

    „Uważam, że jednak dojdzie do pewnego zaostrzenia sytuacji, ponieważ oficjalny Kijów obecnie nie jest gotowy do rozwiązania tego problemu środkami politycznymi, nie jest gotowy do ogłoszenia amnestii, przyznania Donbasowi statusu autonomii, faktycznie nie jest gotowy do decentralizacji mimo takiego założenia" — podsumował Ołeksandr Gołub.

    Zobacz również:

    Polska stroną rozmów na temat sytuacji w Donbasie?
    Poroszenko: nigdy nie wymienimy Krymu na Donbas
    MON: Rozenek kłamie! W Donbasie nie ma żadnych polskich żołnierzy
    Tagi:
    konflikt, Donbas, ŁRL, DRL, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz