09:19 10 Grudzień 2019
Policja w Londynie

Europa: terroryści na zasiłku

© AFP 2019 / Daniel Leal-Olivas
Świat
Krótki link
Autor
16404
Subskrybuj nas na

We wrześniu w Wielkiej Brytanii za kratkami znalazł się „kaznodzieja nienawiści”, brytyjski imam Anjem Choudary, znany ze swojego poparcia dla Państwa Islamskiego i wypowiedzi, np. o konieczności zamiany Pałacu Buckingham w meczet.

Prawie 3800 jego zwolenników udało się z Wielkiej Brytanii do Syrii, aby walczyć po stronie Państwa Islamskiego, około 110 obywateli Wielkiej Brytanii pod jego wpływem próbowało dokonać zamachów terrorystycznych. Cierpliwość władz skończyła się, kiedy Choudary publicznie przysiągł wierność ISIS. Skazano go na 5,5 roku pozbawienia wolności. Ale szerokim echem odbił się nie tyle wyrok sądowy, co fakt, że Choudary przez ostatnie 20 lat spokojnie żył w Wielkiej Brytanii, głosił islamizm na YouTube, palił amerykańskie flagi i jednocześnie przez wszystkie te lata dostawał zasiłek socjalny. Łącznie Wielka Brytania zapłaciła mu około 500 tysięcy funtów szterlingów. Co więcej, były szef policji Wielkiej Brytanii powiedział, że nic nie przeszkadzi islamiście nadal dostawać zasiłek po wyjściu z więzienia. W 2013 roku poszczególne figury polityczne w Wielkiej Brytanii dokonywały prób legalnego zakazania „imamowi nienawiści” otrzymywać zasiłek socjalny, ale nie zakończyły się one sukcesem. 

Choudary to nie jedyny taki kaznodzieja i przeciwnik Zachodu na zasiłku w Wielkiej Brytanii. W 2015 roku uwagę mediów zwrócił na siebie inny „kaznodzieja nienawiści”, którego uważano za jednego z inicjatorów rzezi brytyjskich turystów na plaży w Tunezji. Zamach w Londynie w lipcu 2005 roku nazwał otwarcie „wielkim zwycięstwem dżichadystów”. Al-Sibaj to jeden z liderów Al-Kaidy, który w 1994 roku otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii. 

Hany Al-Sibaj oświadczył władzom, że nie może samodzielnie poruszać się ze względu na straszne bóle, że musi mieć wózek inwalidzki, że potrzebna mu pomoc, aby się umyć, ubrać i skorzystać z toalety, dlatego nie mógł pracować przez ostatnie 10 lat. Al-Sibaj otrzymywał wraz z żoną do 50 tysięcy funtów szterlingów rocznie z zasiłków socjalnych i wyśmiewał brytyjskie media, oświadczając, że mieszka w domu o wartości półtora miliona funtów szterlingów. Otrzymane od władz pieniądze latami przeznaczał na procesy sądowe przeciwko tymże władzom, aby nie być deportowanym do Egiptu. Reporterzy „Daily Mail” w rezultacie sfotografowali imama spokojnie idącego z wielkim skanerem kupionym w sklepie i prowadzącego wózek inwalidzki obok siebie, a potem rzucającego go do bagażnika samochodu. 

Zresztą wspomniany wyżej Choudary również został przyłapany na tym, że je hamburgery w McDonalds’, podczas gdy pozostałym muzułmanom nakazuje tylko spożywanie jedzenia „halal”, a przysięgę na wierność Państwu Islamskiemu złożył w angielskim pubie. W młodości Choudary lubił alkohol, porno, marihuanę i LSD. 

Ale zasiłki otrzymują nie tylko kaznodzieje. 

W USA zasiłki dostawał Tamerlan Carnajew, (który dokonał zamachu terrorystycznego podczas maratonu w Bostonie w 2013 roku – przyp.red.), choć władze utajniły konkretne cyfry i daty. Według danych „The Boston Herald”, Carnajew otrzymywał zasiłki do 2012 roku, choć już wtedy znajdował się w bazach danych podejrzanych o związki z terroryzmem i na wniosek rosyjskich służb w stosunku do niego prowadzono śledztwo przez organy amerykańskie. 

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker
© AFP 2019 / Thierry Charlier
W Europie co najmniej pięciu terrorystów, którzy dokonali zamachów w Belgii i Francji, otrzymywało zasiłki od Belgii podczas planowania swoich akcji. Łącznie dostali co najmniej 50 tysięcy euro. Salah Abdelsalam dostał około 19 tysięcy euro w ramach zasiłku dla bezrobotnych, choć w tym czasie był menadżerem i współwłaścicielem baru, co czyni otrzymywanie zasiłku nielegalnym. 

Dla porównania. Ataki w Paryżu kosztowały wykonawców nie więcej niż 30 tysięcy euro, ataki w Brukseli nie więcej niż 3 tysiące euro, a za wynajem ciężarówki w celu dokonania zamachu terrorystycznego w Nicei zapłacono 1600 euro. 

W 2015 roku Państwo Islamskie opublikowało broszury „Jak wyżyć na Zachodzie: przewodnik dla mudżahedina”. W rozdziale „Łatwe pieniądze” dżichadystom zalecano domagać się od władz państw zachodnich zasiłków socjalnych, a brytyjski kaznodzieja  Anjem Choudary nazwał otrzymanie zasiłków jedną z dróg dżihadu i wezwał muzułmanów do porzucania pracy, aby mieli więcej czasu na planowanie i dokonywanie dżihadu przeciwko niewiernym za ich pieniądze. 

Pod koniec zeszłego roku władze Belgii uznały, że powracający z Syrii islamiści, którzy podejrzewani są o udział w działaniach terrorystycznych, nadal otrzymują zasiłki dla bezrobotnych. Co więcej, 14 osób odbywających wyroki za terroryzm, jak okazało się wiosną br., również otrzymują zasiłki od belgijskich władz.  

Zasiłki w celu integracji otrzymują również wychodzący z więzienia. Terrorysta Halid Bakrawi, który wysadził się na stacji Maalbeek w Brukseli, otrzymał taki zasiłek po opuszczeniu więzienia w 2014 roku, łącznie dostał w tym czasie od władz około 25 tysięcy euro w postaci wypłat medycznych, zasiłku dla bezrobotnych i innych kompensacji. 

W 2015 roku dżihadyści (około 60 osób) z Danii podczas pobytu w Syrii nadal dostawali zasiłki dla bezrobotnych od duńskich władz. Rodzice Omara Husseina, terrorysty, który urządził strzelaninę w Kopenhadze w lutym 2015 roku otrzymywali zasiłek dla bezrobotnych na przestrzeni 20 lat. W ciągu tych lat władze wypłaciły im łącznie 560 tysięcy euro. W Austrii „imam nienawiści” Mirsad Omerowich z zasiłków zebrał kilkaset tysięcy euro na dżihad w Syrii. Dostawał oddzielny zasiłek jako wielodzietny ojciec (6 dzieci). Holenderski dżihadysta Halid Abdurachman, który wyróżnił się swoim klipem z Syrii z pięcioma odrąbanymi głowami, wcześniej przez 10 lat otrzymywał zasiłek dla bezrobotnych i wypłaty medyczne na leczenie swojej klaustrofobii. Do 20 % niemieckich dżihadystów do odbycia wojny w Syrii siedziało na zasiłku w Niemczech. Druga żona „imama nienawiści” Abu Hamzy żyła z zasiłku w sześciopokojowym domu o wartości miliona funtów szterlingów w bogatym rejonie Londynu przez 15 lat. „Imam nienawiści” Abu Katada otrzymał od brytyjskich podatników 500 tysięcy funtów szterlingów. I to wcale nie są pojedyncze przypadki.  

Po zamachach w Paryżu i Brukseli odkryto wiele faktów wypłat zasiłków islamistom w Europie. Rzecznik premiera Belgii broniąc w ostatnich dniach belgijskiego systemu socjalnego i odpowiadając na krytykę powiedział: „To jest demokracja. Nie mamy narzędzi, aby sprawdzić, na co ci ludzie wydają swoje zasiłki”. 

Zobacz również:

Niemiecka policja szuka Syryjczyka. Planował zamach terrorystyczny
Terroryści marzą o powrocie do domu
De Mistura: Rosję i USA różni podejście do walki z terroryzmem
Tagi:
imam, integracja, zasiłki socjalne, terroryzm, Al-Kaida, Daesh (Państwo Islamskie), Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz