14:15 03 Kwiecień 2020
Świat
Krótki link
Autor
18713
Subskrybuj nas na

Wieczorem 9 października odszedł Andrzej Wajda, jeden z największych mistrzów światowego kina XX i XXI wieku.

Andrzej Wajda był encyklopedystą, intelektualistą, wnikliwym znawcą światowej literatury, w tym rosyjskiej, którą często ekranizował. W 1961 roku na ekrany wyszedł jego film „Powiatowa lady Makbet" zrealizowany według opowiadania Mikołaja Leskowa. 10 lat później Wajda zrealizował film „Piłat i inni" inspirowany biblijnymi scenami powieści „Mistrz i Małgorzata". W 1988 roku Wajda nakręcił znamienity film „Biesy" zrealizowany według powieści Fiodora Dostojewskiego, a w 1994 roku, film „Nastasja", oparty na motywach powieści „Idiota". Wajda z powodzeniem pracował w teatrze. W 2004 roku znów zwrócił się ku powieści „Biesy", wystawiając na deskach moskiewskiego teatru Sowriemiennik wstrząsające przedstawienie, o którym do dzisiaj krążą legendy. Przez wiele lat Wajda badał twórczość swojego ulubionego pisarza. Owocem jego rozmyślań stała się książka „Dostojewski. Teatr sumienia".

Andrzej Wajda
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Dziś, w ten smutny dzień Andrzeja Wajdę wspominają ci wszyscy, którzy spotykali się z nim w różnych latach w Polsce i w Rosji. W wywiadzie z Iriną Czajko, główny redaktor czasopisma „Iskusstwo kino" Daniił Donduriej powiedział, że Wajda był sumieniem polskiego narodu.

Wajda był wybitnym artystą teatru i kina, liderem polskiej myśli artystycznej, przedstawicielem polskiego światopoglądu i polskiej mentalności. Każdy naród ma swoich duchowych arbitrów. Czasem to działacze społeczni i polityczni, ale częściej ludzie kultury i nauki. W Rosji takim autorytetem był Andrzej Sacharow i Aleksander Sołżenicyn. Nie miało dla nas znaczenia, ile zebrali nagród honorowych i tytułów. Najważniejsze było to, że darzyliśmy ich zaufaniem. Te słowa można też powiedzieć o Andrzeju Wajdzie. Nie będę wyliczać jego filmów i spektakli. Powiem tylko, że moim zdaniem, on był bohaterem swoich trudnych czasów, nie bał się iść pod prąd, zmuszając swoich widzów do myślenia i pokory, wiary i przebaczenia. Dotykając kwestii relacji między Polską i Rosją i swojego udziału w ich rozwoju, Wajda kiedyś zauważył, że „Każdy czas, każda przyjaźń ma swoich parlamentariuszy. Ja jestem jednym z nich…". Tak. Wajda był wiernym przyjacielem Rosji. Nigdy go nie zapomnimy.

Historyk Natalia Liebiediewa z rosyjsko-polskiej grupy do spraw trudnych, badaczka tematyki katyńskiej znała Wajdę osobiście.

Smutna wiadomość o jego śmierci wstrząsnęła mną! On był przecież nie tylko genialnym reżyserem, ale też pełnomocnym przedstawicielem polskiej kultury na świecie. Myślę, że znaczenie jego prac będzie tylko rosnąć. Lubiłam jego filmy „Kanał", „Popiół i diament", a w szczególności „Katyń", którego tematyka jest mi tak bliska. Jak wiadomo Wajda nakręcił ten film, aby uczcić pamięć ojca rozstrzelanego wraz z innymi polskimi oficerami w katyńskim lesie. Wyszedł bardzo osobisty film, ale przy tym został on nakręcony bardzo uczciwie, tak jak nakazywało sumienie reżysera. Wajda ukazał też dramat radzieckiego oficera, który ocalił z rąk NKWD żonę i córkę Polaka, podczas gdy swojej rodziny uratować nie mógł. Andrzej Wajda, tak jak my, historycy, przedzierał się do prawdy, po to, by zbrodnie stalinizmu więcej się nie powtórzyły — przekonuje Natalia Liebiedewa.

Walerij Mastierow, który przed długi czas pracował w Polsce jako korespondent gazety „Moskowskije nowosti" też uważa, że głównym elementem w sztuce Wajdy była uchwycenie prawdy w artystycznej formie.

Przeżywam tę stratę, dlatego że przez ostatnie 30 lat przyjaźniłem się z Wajdą. On dzielił się ze mną swoimi planami. Ostatni raz widziałem go w sierpniu w jego przytulnym domu na Żoliborzu. Ciągle dzwonił telefon, na stole leżał stos zapisanych odręcznie papierów i książek w różnych językach, w tym po rosyjsku. Miałem wtedy myśl: „Jak on znajduje na to wszystko czas!". A on opowiedział mi żartobliwą historię, jak to do człowieka przychodzi Śmierć z kosą w ręku, a człowiek zgarbił się nad stołem i coś namiętnie pisze. Widząc to Śmierć burczy pod nosem „No dobrze, przyjdę potem!". I odeszła. Mnie uderzała niesamowita zdolność Wajdy do pracy nad książkami, wykładów dla początkujących reżyserów z zakresu teorii i praktyki sztuki filmowej; zdolność do tego by być na bieżąco ze wszystkimi trendami kina światowego. Wszystko to mimo podeszłego wieku i zmęczenia! Z prac współczesnych rosyjskich reżyserów kochał w szczególności filmy Andrzeja Konczałowskiego, Nikity Michałkowa i Andrzeja Sokurowa. W swoje 90 urodziny Wajda, jak wiadomo, zakończył swój nowy pełnometrażowy film „Powidoki" — o artyście z rosyjsko-polsko-białoruskimi korzeniami. I proszę sobie wyobrazić, że on chciał nakręcić jeszcze jeden film. Odbierałem go jako człowieka z plejady wielkich mistrzów epoki Renesansu.

Zobacz również:

Andrzej Wajda powinien raz na zawsze zamilknąć
Zanussi na czele jury w konkursie rosyjskiej uczelni filmowej
Z czego jest znany rosyjski reżyser Andriej Konczałowski?
Tagi:
Andrzej Wajda, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz