17:21 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Ilustracja lądowania Schiaparelli

    ESA: niepowodzenie „Schiaparelli” odbije się na starcie chodzika marsjańskiego „Pasteur”

    © Zdjęcie: ESA/ATG medialab
    Świat
    Krótki link
    2715230

    Niepowodzenie przy lądowaniu „Schiaparelli”, jeśli zostanie ono potwierdzone, może negatywnie odbić się na planach Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w zakresie lądowania chodzika marsjańskiego „Pasteur” na Marsie w latach 2020-ych, jednak skutki nie będą krytyczne, powiedział RIA Nowosti jeden z uczestników misji ExoMars w ESA.

    „Jeśli założymy, że na „Schiaparelli” doszło do katastrofy, — ale na razie za wcześnie jest jeszcze by o tym mówić – to tak, to niepowodzenie wpłynie na nasze plany. Z drugiej strony należy pamiętać, że moduł do lądowania nie będzie po prostu kopią „Schiaparelli”, bowiem jego prototyp znacznie zmienił się w ostatnich latach,  a teraz aktywnie współpracujemy z Roskosmosem w opracowaniu systemów lądowania” – powiedział Olivier Witasse, jeden z uczestników misji ExoMars w ESA i kierownik misji Mars-Express. 

    Platforma do lądowania dla chodzika marsjańskiego „Pasteur”, który według wstępnych planów ESA miał zostać wysłany na Marsa w 2020 roku, jest opracowywany w rosyjskiej organizacji naukowo-produkcyjnej im. Ławoczkina, gdzie tworzony jest sam chodzik oraz szereg instrumentów naukowych, które będą pracować na nim przez długi czas po lądowaniu na Marsie. 

    „Rosyjscy specjaliści tworzą swoją własną platformę do lądowania, która będzie wykorzystywać część, a nie wszystkie tchnologie „Schiaparelli”. Dlatego można powiedzieć, że to ewentualne niepowodzenie wpłynie, ale nie w sposób zasadniczy, na plany wysłania chodzika w 2020 roku” – kontynuuje Witasse. 

    Jak podkreślił naukowiec, na chwilę obecną sytuacja nie uległa zmianie i stan modułu do lądowania pozostaje nieokreślony, dopóki specjaliści z ESA opracowują dane, które dzisiejszego ranka powinna była orzymać sonda MRO, która przeleciała nad miejscem lądowania „Schiaparelli”. 

    „Dane z MRO są szalenie ważne z tego powodu, że zawierają telemetryczne dane, których nie było w sygnale z radioteleskopu na Ziemi i w danych z Mars-Expressu. Dziś będziemy mieć dwa komplety danych, które pomogą nam zrozumieć, co się stało i w jakim stanie jest „Schiaparelli” – wyjaśnił naukowiec. 

    Witasse zauważył, że dane z Mars-Expressu i radioteleskopu na Ziemi pozwalają mówić tylko o tym, że sygnał był utracony chwilę przed lądowaniem, jednak to, co się stało dalej, pozostaje nieznane. 

    Można mówić, że na chwilę obecną nie ma żadnych danych, jednak, jak informuje astronom-amator Daniel Fischer, źródła w ESA zauważają, że sygnał z „Schiaparelli” zniknął wtedy, kiedy miały włączyć się silniki modułu lądowego, co świadczy o tym, że nie zadziałały. 

    Witasse nie potwierdził tych przypuszczeń, ale podkreślił, że „teraz wiemy, że misja nie zakończyła się tak, jak planowano. Na razie możemy tylko zastanawiać się, co poszło nie tak”. Według niego rejestracja sygnału przy pomocy radioteleskopu w Indii była „śmiałym eksperymentem” ze strony ESA i możliwe, że sygnał został stracony z powodu dużej odległości do Marsa, a nie realnych problemów na „Schiaparelli”.

    Nawet, jeśli „Schiaparelli” się rozbił, Witasse zapewnił dziennikarzy, że fotografie otrzymane z jego kamery będą przekazane na ExoMars-TGO i specjaliści ESA wkrótce je dostaną, kiedy sonda zacznie przekazywać zebrane informacje podczas lądowania modułu. Te zdjęcia, jak mają nadzieję inżynierowie ESA, pomogą w zrozumieniu, co się stało z chodzikiem. 

    AKTUALIZACJA:

    Moduł „Schiaparelli” wspólnej rosyjsko-europejskiej misji  ExoMars-2016 nie zdołał wylądować na Czerwonej Planecie zgodnie z planem, w chwili obecnej o jego sytuacji nic nie wiadomo, specjaliści starają się nawiązać łączność z aparatem. 

    „Radiosygnał z modułu „Schiaparelli” był, ale był niewyraźny i jego przekaz urwał się tuż przed lądowaniem na Marsie. Jego odczytywanie trwa” – powiedział dziennikarzom przedstawiciel Europejskiej Agencji Kosmicznej Paolo Ferry. 

    Zobacz również:

    Czy na Marsie są warunki do autonomicznego przetrwania człowieka?
    Zdobywców Marsa czeka utrata pamięci, demencja i depresja
    Mars, mieszkanie dla przyszłych pokoleń Ziemian
    Oddział samobójców Elona Muska przygotowuje się do kolonizacji Marsa
    NASA odkryło na Marsie krater „wywrócony na lewą stronę”
    Tagi:
    Schiaparelli, Mars, łazik, kosmos, ESA, Olivier Witasse
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz