02:46 18 Listopad 2019
Prezydent Filipin Rodrigo Duterte podczas przemówienia w Pekinie

Prezydent Filipin znowu w akcji

© REUTERS / Jason Lee
Świat
Krótki link
5710
Subskrybuj nas na

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte uważa, że Manila powinna „pożegnać się” ze Stanami Zjednoczonymi, a jednocześnie polityk ponownie nazwał amerykańskiego prezydenta Baracka Obamę „sukinsynem”, donosi Channel News Asia.

„Wasz pobyt w moim kraju wychodził na dobre (tylko) wam — tak więc nadszedł czas, aby się pożegnać, moi przyjaciele”, — oświadczył Duterte podczas swojej wizyty w Chinach zwracając się do Waszyngtonu.

Jednocześnie prezydent Filipin nazwał amerykańskiego lidera „sukinsynem” i powiedział, że nie pojedzie więcej do Stanów Zjednoczonych, gdzie „zostanie tylko poddany nowym obelgom”.

Później Duterte zaznaczył, że Manila nie zamierza wychodzić z obowiązujących sojuszów wojskowych i tworzyć nowych.

„Ja tylko mówię, że nie powinniśmy dorzucać oliwy (do ognia konfliktu), kiedy świat i bez tego wrze”, — powiedział Duterte filipińskim dziennikarzom.

Filipiny przez kilka dekad były kolonią USA. Pomimo faktu, że w 1946 roku kraj odzyskał niepodległość, Manila i Waszyngton mają kilka obowiązujących porozumień wojskowych.

Zobacz również:

Chiny zamierzają umacnianiać relacje z Filipinami po tym, jak Duterte znieważył Obamę
Prezydent Filipin znowu nie przebiera w słowach
Prezydent Filipin przeprosił Żydów. Już nie chce być Hitlerem
Prezydent Filipin porównał się do Hitlera
Prezydent Filipin posłał UE do diabła
Prezydent Filipin nie zamierza zrywać stosunków z sojuszniczymi krajami
Prezydent Filipin nazwał Obamę „skurwysynem"
Tagi:
Barack Obama, Rodrigo Duterte, Chiny, USA, Filipiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz