04:06 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Prezydent Filipin Rodrigo Duterte podczas przemówienia w Pekinie

    Prezydent Filipin znowu w akcji

    © REUTERS/ Jason Lee
    Świat
    Krótki link
    51300710

    Prezydent Filipin Rodrigo Duterte uważa, że Manila powinna „pożegnać się” ze Stanami Zjednoczonymi, a jednocześnie polityk ponownie nazwał amerykańskiego prezydenta Baracka Obamę „sukinsynem”, donosi Channel News Asia.

    „Wasz pobyt w moim kraju wychodził na dobre (tylko) wam — tak więc nadszedł czas, aby się pożegnać, moi przyjaciele”, — oświadczył Duterte podczas swojej wizyty w Chinach zwracając się do Waszyngtonu.

    Jednocześnie prezydent Filipin nazwał amerykańskiego lidera „sukinsynem” i powiedział, że nie pojedzie więcej do Stanów Zjednoczonych, gdzie „zostanie tylko poddany nowym obelgom”.

    Później Duterte zaznaczył, że Manila nie zamierza wychodzić z obowiązujących sojuszów wojskowych i tworzyć nowych.

    „Ja tylko mówię, że nie powinniśmy dorzucać oliwy (do ognia konfliktu), kiedy świat i bez tego wrze”, — powiedział Duterte filipińskim dziennikarzom.

    Filipiny przez kilka dekad były kolonią USA. Pomimo faktu, że w 1946 roku kraj odzyskał niepodległość, Manila i Waszyngton mają kilka obowiązujących porozumień wojskowych.

    Zobacz również:

    Chiny zamierzają umacnianiać relacje z Filipinami po tym, jak Duterte znieważył Obamę
    Prezydent Filipin znowu nie przebiera w słowach
    Prezydent Filipin przeprosił Żydów. Już nie chce być Hitlerem
    Prezydent Filipin porównał się do Hitlera
    Prezydent Filipin posłał UE do diabła
    Prezydent Filipin nie zamierza zrywać stosunków z sojuszniczymi krajami
    Prezydent Filipin nazwał Obamę „skurwysynem"
    Tagi:
    Barack Obama, Rodrigo Duterte, Chiny, USA, Filipiny
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz