22:09 18 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
41550
Subskrybuj nas na

Belgijski ambasador w Moskwie Alex van Meeuwen został wezwany na dywanik przez szefa rosyjskiej dyplomacji. Przedstawiono mu dowody na to, że właśnie belgijskie samoloty F-16 zbombardowały we wtorek wioskę Chassadżek na północ od Aleppo.

Z ambasadorem spotkał się wiceminister spraw zagranicznych Rosji Władimir Titow. Rosyjski dyplomata oświadczył, że upór z jakim Bruksela zaprzecza temu, iż to właśnie belgijskie samoloty zbombardowały wioskę pod Aleppo, budzi  zdumienie.

Na ręce Alexa van Meeuwena przekazano dowody udziału lotnictwa belgijskiego w nalocie. Szczegółowe informacje na temat technicznych aspektów lotu dwóch samolotów F-16 przekazało wcześniej Ministerstwo Obrony Rosji attaché Belgii w Moskwie, podkreślił rosyjski MSZ.

We wtorek zbombardowano syryjską wioskę Chassadżek w prowincji Aleppo. Zginęło sześć osób, a cztery zostały ranne. Bomby zniszczyły dwa budynki mieszkalne. W pobliżu wioski widziano dwa myśliwce F-16. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony samoloty wystartowały z bazy w Jordanii i natychmiast zostały zidentyfikowane jako należące do belgijskich sił powietrznych. Maszyny Rosji i Syrii nie latały wówczas w tym rejonie.

Zobacz również:

Potężne trzęsienie ziemi w Japonii
Walka o irańską ropę: rosyjskie firmy nie śpią
Sojusz oświadczył, że może przeprowadzić posiedzenie Rady Rosja-NATO
Tagi:
naloty, Alex van Meeuwen, Syria, Belgia, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz