Widgets Magazine
11:10 23 Sierpień 2019
Przestrzeń cybernetyczna

Cyberzagrożenia - pretekst do rozszerzania infrastruktury NATO?

© flickr.com / Alejandro Juárez
Świat
Krótki link
1222

W Czechach rozpoczęła się budowa Narodowego Centrum Sił Cybernetycznych zdolnych do kontrataku na przeciwka.

Informacja ta zyskuje szczególny sens i odbiorcę na tle głośnej historii z zatrzymaniem w Pradze Rosjanina Jewgienija Nikulina w związku z podejrzeniem o hakerstwo. Na ile realne dla Republiki Czeskiej jest rosyjskie zagrożenie cybernetyczne? W wywiadzie dla Sputnika na to pytanie odpowiedział ekspert wojskowy, były członek Sztabu Generalnego Rosji pułkownik Wiktor Litowkin:

- Ingerencja w sieci informatyczne, w pracę banków, wojskowych, agencji rządowych, ich dezorganizacja jest w rzeczywistości wypowiedzeniem wojny. Zapewniam was, że Czechy jako obiekt takich ataków zupełnie nie interesuje Rosji. My w ogóle z nikim nie prowadzimy cyberwojny, chociaż jak każde normalne państwo zajmujemy się działaniami wywiadowczymi. Ale nie atakujemy sieci komputerowych, po co pogarszać i tak trudne relacje ze światem?

- A co do ingerencji w kampanię wyborczą w USA, o co bezpośrednio oskarżana jest Rosja?

— Nie ma żadnego potwierdzonego faktu. Są przypuszczenia, retoryka, którą szczególnie odznacza się kandydatka na prezydenta Hillary Clinton. Uważam, że również raczej nie uda się udowodnić związku zatrzymanego w Pradze hakera z rosyjskimi wojskowymi czy rządowymi urzędnikami. Pod naciskiem zmuszą go do przyznania się do czegoś, ale nie dopuszczam myśli, że on działał na zlecenie państwa. Cóż, a reszta to jego prywatna sprawa, jeśli złamał prawo, to oczywiście musi zostać osądzony jako osoba prywatna.

- Czesi są poważnie zaniepokojeni „rosyjskim zagrożeniem”. W MSW dopiero co powstała jednostka do walki z rosyjską propagandą, w Ministerstwie Obrony grupa konfrontacji, w rzeczywistości atakom cybernetycznym Rosji…

— Myślę, że pod tym pretekstem oni po prostu tworzą tam kolejny punkt łączności i dowodzenia NATO. Taki sam punkt powstał już w Tallinie, w Rydze, a teraz w Pradze. Pod tym fałszywym pretekstem sojusz może bardzo wygodnie zajmować się szpiegostwem cybernetycznym, podsłuchiwać nasze rozmowy, próbować przeniknąć do naszych sieci wojskowych i rządowych. I jeszcze ten szum na temat naciąganego rosyjskiego zagrożenia cybernetycznego jest bardzo na rękę kierownictwu NATO, które zobowiązało kraje do wydatkowania na obronę do 2% PKB. Czechy nie spełniają tego wymogu, ale planują podnieść poprzeczkę z obecnego 1% do 1,4% w 2020 roku. Małym krajom w rzeczywistości wykręcają ręce, aby więcej wydawały „na wojnę”. USA wytrwale tworzą infrastrukturę agresji przeciwko Rosji. Są to powietrzne patrole w Estonii i na Litwie, batalion piechoty zmechanizowanej w krajach bałtyckich, ciężka brygada pancerna w Polsce, systemy obrony przeciwrakietowej w Rumunii i Polsce. A teraz tworzą sztaby dowództwa cybernetycznego, z których jeden obecnie powstaje w Pradze. Nie zamierzamy atakować Czechów w przestrzeni cybernetycznej! Raczej przyjedziemy do nich na piwo!

- Czy za zamieszaniem wokół zagrożenia cybernetycznego ze strony Rosji nie stoi próba uzasadnienia nowej rundy sankcji?

— Jeśli tak, to na próżno. Ograniczenia oczywiście szkodzą, ale przede wszystkim samym Europejczykom, w tym także Czechom. Na początku lat 90. nie było sankcji, ale były puste sklepy. Teraz obowiązują sankcje, a w sklepach wszystkiego pod dostatkiem. Przeżyjemy!

Zobacz również:

Media: CIA szykuje bezprecedensowy cyberatak na Rosję
Wojny cybernetyczne Waszyngtonu. Po co USA internet?
NATO przeprowadzi w Estonii największe na świecie ćwiczenia cybernetyczne
Biały Dom: kolejne sankcje odpowiedzią na rosyjskie cyberataki
Tagi:
szpiegostwo cybernetyczne, NATO, Czechy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz