17:06 16 Czerwiec 2019
Baza Hmeimim w Syrii

Strefy zakazane dla lotów w Syrii to ukłon w stronę terrorystów

© Sputnik . Dmitriy Vinogradov
Świat
Krótki link
4610

W Radzie Bezpieczeństwa ONZ odbyły się nieformalne konsultacje w sprawie projektu rezolucji dotyczącej sytuacji w Syrii. Zdaniem stałego przedstawiciela Rosji w ONZ Witalija Czurkina przedłożony przez Nową Zelandię dokument nie w pełni zgadza się z planami Moskwy.

„Mamy własne koncepcje, z którymi ten tekst nie do końca się zgadza" — powiedział Witalij Czurkin, podsumowując wyniki spotkania. Według niego dyskusja nad dokumentem „ujawniła szereg rozbieżności w podejściach członków Rady Bezpieczeństwa".

Projekt rezolucji zawiera żądanie całkowitego wstrzymania wszystkich ataków lotniczych w Aleppo, a także wzywa do wprowadzenia na okres 48 godzin przerw humanitarnych, przeprowadzenia ewakuacji lekarskiej i powrotu do procesu politycznego.

Zdaniem byłego zastępcy sekretarza generalnego ONZ Siergieja Ordżonikidze Nowa Zelandia realizuje linię odpowiadającą stanowisku Zachodu, co nie może odpowiadać Rosji.

„Zachodnia koalicja, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, oprócz tego, że dotychczas sama nie zdołała oddzielić terrorystów od opozycji, nie daje również nam możliwości walki z terrorystami. To już jest polityką. Wysiłki podejmowane przez Nową Zelandię, tak samo, jak każdego innego państwa członkowskiego Rady Bezpieczeństwa ONZ, w celu zażegnania konfliktu w Syrii oczywiście zasługują na pochwałę. Jednakże Nowa Zelandia realizuje swoją linię w nurcie ogólnego stanowiska Zachodu. W swej rezolucji proponują oni wprowadzenie strefy zakazanej dla lotów nad Aleppo i w okolicach tego miasta. My z kolei natychmiast przywołujemy przykład nie tylko Libii, lecz również mnóstwa innych krajów. Bo strefa zakazana dla lotów oznacza nic innego jak dawanie terrorystom pozwolenia na okupowanie terytorium i swobodne przeprowadzanie ofensyw Damaszku" — powiedział Siergiej Ordżonikidze.

Jego zdaniem rezolucja Nowej Zelandii może nie mieć szans na sukces, podobnie jak to się stało w przypadku projektu przedłożonego przez Francję.

„W przypadku Francji nie było to żadnym dążeniem do uregulowania konfliktu, lecz chodziło o wywieranie presji politycznej na Rosję. Nie wykluczam prawdopodobieństwa tego, że my także możemy zgłosić taką samą rezolucję, na przykład w kwestii irackiego Mosulu, gdzie ludność, wypada dodać, jest o wiele liczniejsza. Jednakże to wszystko są rozgrywki polityczne, które nie wywierają żadnego wpływu na sytuację. Zachodnia koalicja ma walczyć z terroryzmem, lecz wysuwa rezolucje będące z góry nie do zaakceptowania. Ta taktyka jest już doskonale znana. To część wojny propagandowo-politycznej" — podkreślił Siergiej Ordżonikidze.

Jak stwierdził w ubiegłym tygodniu minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow, podjęte już przez Radę Bezpieczeństwa ONZ decyzje w sprawie Syrii zakładają niezwłoczne, i bez żadnych warunków wstępnych, nawiązanie dialogu  z Syrią przy udziale zarówno rządu, jak też wszystkich bez wyjątku grup opozycji. Jednakże decyzje te „partnerzy świadomie sabotują" — dodał minister.

Zobacz również:

UPI: USA powinny myśleć nie o Rosji, lecz o własnej gospodarce
Kraje NATO omówią wzmocnienie obecności wojskowej w regionie Morza Czarnego
Kreml zareagował na próby wykluczenia Rosji z Rady Praw Człowieka ONZ
The Independent: zachodnie media są „skrajnie stronnicze”
Norwegia po raz pierwszy od II wojny światowej rozmieści u siebie zagraniczne wojska
Tagi:
rezolucja, wojna w Syrii, Rada Bezpieczeństwa ONZ, Siergiej Ordżonikidze, Witalij Czurkin, Nowa Zelandia, Syria, Francja, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz